Wybuch podczas testów rakiety Superheavy. Co się stało?

Podczas ostatnich testów turbopomp w nowych silnikach Raptor 2, zamontowanych w rakiecie Superheavy, nastąpił wybuch. Sama rakieta nie uległa zniszczeniu, jednak duża ilość ognia i późniejszy pożar mogły spowodować spore zaskoczenie i zaniepokojenie wśród oglądających transmisję z testów na żywo. Co się dokładnie stało?

Jak już informowaliśmy na łamach IncusMeteo, SpaceX rozpoczął przygotowania do lotu testowego. Widać to choćby po tym, że pierwszy człon i rakieta nośna znajdują się na swoich stanowiskach startowych. Przeprowadzono także kolejne testy specjalnego uchwytu, który odpowiedzialny będzie między innymi za wyniesienie w górę i połączenie z rakietą nośną statku Starship, czy za późniejsze przechwycenie lądującej rakiety nośnej. Niestety, tym razem SpaceX może mówić o prawdziwym pechu.

Wybuch w czasie testów Superheavy

W czasie przeprowadzanego w ostatnich dniach testu, SpaceX chciało przetestować turbopompy – jeden z elementów silników Raptor 2. Jak się jednak okazało, nie wszystko poszło zgodnie z planem. Zaskoczenia nie kryli ani specjaliści od lat śledzący branżę kosmiczną i firmę Elona Muska, ani samo SpaceX. Jak przyznał wspominany szef firmy, faktycznie coś poszło nie tak. SpaceX ocenia szkody, jakie wywołał wybuch czasie testów Superheavy.

Trwa inspekcja i ocena strat

W STARBASE trwa inspekcja i ocena strat spowodowanych wybuchem. Na ten moment nie wiadomo czy zostały uszkodzone silniki, w jakiej kondycji znajduje się Superheavy oraz czy uszkodzony został uchwyt, którym znajduje się prototyp rakiety nośnej. Na pewno jest on dość mocno osmolony, a być może, co sugeruje nasaspaceflight.com także przypalony. Incydent ten może mieć jednak ogromny wpływ na pierwszy lot w kosmos i przyczynić się do jego opóźnienia.

Po serii udanych skoków z eksperymentalnymi silnikami Raptor, SpaceX wykonało loty próbne egzemplarzy SN8SN9SN10, SN11 i SN15. Pierwsze dwa loty loty zakończyły się eksplozją przy lądowaniu, jednak pozostałe cele zostały spełnione i testy można uznać za w większości udane. SN10 został zniszczony już po lądowaniu, a SN11 został unicestwiony zdalnie po ostatnim manewrze flip. Nie wiadomo jaki los czeka prototyp S20 i S22.

Według szefa SpaceX, kolejne prototypy Starshipa, a więc egzemplarze powstałe po S20, będą zdolne do lotu orbitalnego. Nowe pojazdy powstają obecnie na terenie kompleksu STARBASE, gdzie oczekują także na swoje dalsze losy.

Tak wyglądają postępy przy montażu i testach kolejnych prototypów:

Postępy prac przy montażu kolejnych prototypów- stan na 14 maja 2022 r. Źródło: twitter.com /_brendan_lewis
Postępy prac przy montażu kolejnych prototypów- stan na 1 lipca 2022 r. Źródło: twitter.com /_brendan_lewis
Grafika ilustracyjna: nasaspaceflight.com / opr. własne
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam wirtualną kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pobierz naszą aplikację Monitor Burz i czytaj newsy z IncusMeteo na swoim telefonie!
pobierz z Google PlayDownload on the App Store

Piotr Karcz

Informatyk z pasji i powołania. Prognosta i synoptyk, miłośnik fotografii i historii.

© 2022 INCUS Group