silne opady

Południe Polski w najbliższym czasie czekają kolejne silne opady. Miejscami w ciągu dwóch dni może spaść przeszło 70 mm deszczu, a niektóre prognozy wskazują nawet koło 100 mm. Możliwe będą również kolejne opady śniegu w górach.

O południowej części Polski można mówić wiele, ale na pewno nie to, że narzeka na niedobór deszczu. To właśnie tam pada z przerwami od końca zeszłego tygodnia i wiele wskazuje na to, że jeszcze trochę wody tam spadnie. Modele pogodowe przewidują bowiem kolejne silne opady, które właśnie teraz (wieczór, 29.09) występują już na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Do rana w środę (30.09) miejscami spadnie ponad 25 mm deszczu, a w ciągu dnia kolejnych 20-40 mm. Kolejnej porcji deszczu spodziewamy się w czwartek, oraz słabszej w piątek. Łącznie w Bieszczadach, Pieninach, przedgórzu Karpat, czy w Tatrach spaść może nawet 80-100 mm deszczu w ciągu niecałych trzech dni, a aż 50-70 mm w około 48 godzin.

Silne opady w Karpatach

To nie pierwszy, tak intensywny deszcz na południu kraju w ostatnim czasie. Praktycznie od czwartku (24.09) nad południową Polską przechodzą wydajne opadowo strefy wilgoci, napędzane przez ciepłe Morze Śródziemne. Pole niżowe, które w ostatnich dniach przynosiło w Polsce, jak i w większej części Europy gwałtowną pogodę, znacznie osłabło. Nadal jednak niesie ze sobą sporą ilość wilgoci, oraz system frontów, które odpowiadają za deszcz. Wytworzył się bowiem niemal stacjonarny niż, owinięty mokrym frontem okluzji. Z tego też powodu w pasie od Morza Czarnego po Karpaty północne ciągnie się rozległa strefa opadów.

W ciągu najbliższej nocy (29/30.09) spadnie od 5 do 25 mm deszczu, głównie w południowej i wschodniej części województwa podkarpackiego, a miejscami w Bieszczadach ponad 25 mm. Koło południa deszcz się nasili i dość wydajną falą, silne opady pojawią się popołudniu w pasie od centralnego i wschodniego Podkarpacia po Żywiecczyznę. W ciągu około 12 godzin spadnie kolejnych 20-35 mm deszczu, miejscami ponad 40 mm. Łącznie w ciągu doby spaść może miejscami przeszło 50 mm deszczu. Z kolei według części modeli pogodowych, w Tatrach czy Pieninach zanotujemy niemal 70 mm opadów. W najwyższych partiach gór będzie to częściowo deszcz ze śniegiem, lub nawet sam śnieg. Takie ilości mogą już powodować wezbrania rzek, oraz lokalnie zalania.

Zakumulowana suma opadów w dniach 29.09-1.10 według modelu ICON. Źródło: WX Charts

Jednak to nie koniec deszczu. Następna, najdłuższa fala ma pojawić się w nocy ze środy na czwartek (30.09/1.10) i trwać niemal cały dzień. Przyniesie kolejnych 20-30 mm opadów. Łącznie w ciągu około 60 godzin spadnie więc w południowo-wschodniej Polsce od 30 do nawet 70 mm deszczu, a w górach niemal 100 mm! Deszcz zaznaczy się głównie na terenach wyżynnych i górskich, szczególnie w Tatrach, Pieninach, Bieszczadach i wschodnich Beskidach. Znaczne ilości wody opadowej wystąpią jednak również na Żywiecczyźnie, Roztoczu, w górnym biegu Wisły, czy dorzeczu Sanu i Dunajca. Nie przewidujemy jednak powodzi, czy wyraźnego wezbrania większych rzek. Możliwe będą jednak podtopienia w wielu miejscach, wezbrania górskich odcinków rzek, czy nawet niewielkie osunięcia rozmokłej już w ostatnich dniach ziemi. Od piątku mniej deszczu, jednak przelotnie może tam padać nawet w sobotę rano.

Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2020 INCUS Group