Deszczowy weekend

Koniec pogodowej sielanki. Już od dziś nastąpi stopniowe pogorszenie pogody. Przed nami deszczowy weekend. Pojawi się też silniejszy wiatr. Jak sugerują modele numeryczne czekają nas intensywne opady deszczu. Sumy opadów mogą przekraczać nawet 40 – 50 mm deszczu. To nieco mniej niż prognozowane jeszcze kilkanaście dni temu 70 – 80 mm. 

Za zamieszanie i zmianę pogody odpowiedzialny będzie system frontów atmosferycznych i układ niskiego ciśnienia “Wicca“. Niesie on pierwszą porcję opadów, a zaraz za nim napłynie chłodna masa powietrza. O nadchodzącej zmianie pisaliśmy kilka dni temu. Układ znajduje się aktualnie (25.09) nad Niemcami i Holandią pod postacią kilku niżów składowych, powiązanych plątaniną frontów. Jednocześnie zasila go w wilgoć niż Xyla znad północnych Włoch. Taka kombinacja powoduje nie tylko zmienną i miejscami dynamiczną aurę, ale również intensywne opady deszczu, które ze względu na niewielką prędkość przemieszczania się systemu, będą długotrwałe i miejscami obfite.

Prognozowana sytuacja synoptyczna na 25.09.2020
Prognozowana sytuacja synoptyczna na 25.09.2020. źródło: dwd.de

Piątek. Pierwsze opady i chłód.

W momencie pisania tego tekstu (stan na godzinę 14:00), od zachodu wkroczył już front i związane z nim opady. Najsilniej pada w linii Wolin-Szczecin-Poznań-Wrocław-Gliwice. Notujemy także pierwsze burze. Opady przemieszczają się powoli na wschód i północny wschód. Z biegiem dnia będą się nasilać. Są jednak słabsze i dalej na zachód niż wskazywały na to jeszcze dwa dni temu prognozy. To dowód na to, że prognoza pogody im później się pojawi, tym jest dokładniejsza. Jest to jednak dopiero wstęp do deszczowego weekendu. Kolejna porcja opadów pojawi się w nocy z piątku na sobotę i w sobotę.

Mapa burzowo-opadowa Sieci Obserwatorów Burz z godziny 14:00. Źródło: obserwatorzy.info

Dodatkowo, w strefę opadów deszczu wbudowane mogą być komórki burzowe. Nie powinny być one silne, jednak mogą spowodować nasilenie się deszczu. Pod koniec dnia, oraz w nocy pozostałości zanikających burz mogą stworzyć rozległe strefy intensywnego deszczu. Także o tym wspomina Sieć Obserwatorów Burz w swojej prognozie:

Suma opadów, jakie spadną w Piątek waha się zależnie od modelu pomiędzy 10 a 20 mm deszczu na zachodzie i południowym zachodzie. Niestety, kolejne dni nie będą pod tym względem wcale lepsze.

Sobota. Wędrówka niżu.

Pierwsza, aktualna fala deszczu, ma opuścić nasz kraj najpóźniej nad ranem w sobotę. Jednocześnie kolejna porcja opadów przypadnie na noc z piątku na sobotę w południowej części kraju. Strefa opadów przejdzie przez Sudety, Beskidy i Karpaty około północy, lub w drugiej połowie nocy. Szczególnie mocno ma padać na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie, miejscami na Podhalu i Żywiecczyźnie, oraz w późniejszych godzinach na Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce i na Pomorzu Zachodnim, oraz na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Modele pogodowe wskazują, że spadnie nawet 30 mm deszczu w niecałą dobę, a lokalnie nawet więcej. Wiele wskazuje na to, że w sobotę przez nasz kraj przetoczą się dwa układy niskiego ciśnienia. Jeden na zachodzie a drugi w centrum i wschodzie Polski.

Ponownie możliwe jest zagrożenie powodziowe, bądź ze strony silnego wezbrania rzek w Kotlinie Kłodzkiej i u podnóża wschodniej części Sudetów. To region, który w tym roku był już kilkukrotnie zalewany. Sporo wody pojawi się także w okolicach Jeleniej Góry. W szczytowych partiach gór, zwłaszcza w Tatrach, możliwe będą nocne opady mokrego śniegu. Miejscami w sobotę możliwe będą kolejne burze. Na teraz jednak trudno dokładnie określić ich siłę. Pewne jest jednak, że ewentualne, silne burze, będą jedynie lokalne i krótkotrwałe.

Deszczowy weekend. Opady także w niedzielę.

Ostatni dzień tygodnia to także kolejna porcja deszczu. Tym razem najmocniej padać będzie na południowym wschodzie i wschodzie kraju. W nocy z soboty na niedzielę intensywnie zacznie padać na południowym wschodzie, zwłaszcza na Lubelszczyźnie. Tam lokalnie może spaść w ciągu doby przeszło 70 mm deszczu. Taka ilość może powodować zalania, szybkie wezbrania rzek, oraz niszczyć uprawy. Najmocniej ma padać nad ranem, z kolei druga fala deszczu przyjdzie rano. Miejscami w ciągu 6 godzin spadnie ponad 20-25 mm wody.

Prognozowana suma opadów w okresie od 25.09 14:00 do 27.09 0:00. Model Swiss. Źródło: Meteologix.com

Strefa opadów przemieści się następnie na północ, cały czas słabnąc. Nadal może miejscami grzmieć. Ewentualne burze będą jednak słabe. Zaniknie w nocy z niedzieli na poniedziałek. Słabo padać może także w poniedziałek i we wtorek, głównie na północnym wschodzie i wschodzie kraju, jednak opady na początku nowego tygodnia będą krótkotrwałe i najwyżej umiarkowane.

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Piotr Karcz

Informatyk z pasji i powołania. Prognosta i synoptyk, miłośnik fotografii i historii.

Dodaj komentarz

© 2020 INCUS Group