niż Otylia

Jesienna aura zaczęła się już na całego, jednak burze nie powiedziały ostatniego słowa. W weekend, a zwłaszcza w sobotę (5.09) czeka nas mokra, miejscami wietrzna i burzowa aura. Wszystko to sprawi niż Otylia, który zmierza właśnie do Norwegii.

Po kilku dniach jesiennej, szarej i w wielu miejscach mokrej aury, czeka nas powrót burz. Ulokowany nad Morzem Norweskim niż Ottilie (Otylia) powoli zbliża się do brzegów południowo-zachodniej Norwegii. Choć niebawem zaniknie i minie nasz kraj, to już teraz możemy odczuwać jego bliskość. W sobotę niż da o sobie znać jeszcze wyraźniej, zwłaszcza we wschodniej połowie kraju. Niż Otylia ma bowiem sprowadzić opady, miejscami silniejszy wiatr, a także burze.

Niż Otylia steruje pogodą w Polsce

Przechodzące właśnie miejscami nad naszym krajem opady i liczne chmury to efekt okludującego systemu frontów, jaki przetacza się z zachodu na wschód Polski. W najbliższych godzinach pogoda się poprawi – wyjrzy słońce, a opady opuszczą nasz kraj. Nie będzie to jednak zapowiedź pogodnego i suchego weekendu. Przed nami dość pochmurna noc, miejscami z przelotnym, słabym deszczem. Stopniowo jednak opadów będzie więcej, początkowo na zachodzie.

Opady związane będą z kolejnym frontem. Podobnie jak miało to miejsce przy niżu Kirsten pod koniec sierpnia, przez Polskę przejdzie najpierw krótki front ciepły, prawdopodobnie z wbudowanymi liniami zbieżności wiatru, za którym pędzić będzie front chłodny. Takie zestawienie ponownie zwiastuje miejscami burze, jednak sytuacja powinna być spokojniejsza niż miało to miejsce niemal dwa tygodnie temu. Same burze lokalnie będą gwałtowne, przeważnie prognozujemy umiarkowane lub silne komórki, niosące przeważnie silny wiatr. Największe szanse na wyładowania będą w pasie od południowego zachodu po centrum i północny wschód kraju. Zachód i północ powinny zostać ominięte przez wyładowania związane z frontem, jednak niewykluczone, że również na wybrzeżu zagrzmi. Tym razem będą to jednak burze wewnątrzmasowe, związane ze spływem powietrza polarnomorskiego za frontem. Bliskość niżu, zwiększone parametry dynamiczne, oraz wysoka, pionowa różnica temperatur pozwolą ponownie na rozwój trąb wodnych, więc warto popołudniu udać się nad morze. Południowy wschód Polski burze również ominą.

Prognozowana sytuacja w sobotę (6.09) wieczorem. Źródło: Meteologix.com

Niż Otylia ominie nasz kraj o grubo ponad 1000 kilometrów. Po dotarciu nad norweskie wybrzeże szybko się wypełni i zaniknie. Pozostawi jednak po sobie znaczne ilości wilgoci, które wchłonie rozległy obszar niżowy nad Skandynawią. Z tego też powodu nad Bałtykiem padać będzie także w niedzielę.

Gorące południe, chłodna północ

Niż sprowadzi do Polski system frontów, który ponownie podzieli nasz kraj na dwie, różne pogodowo strefy. Na północnym zachodzie i północy będzie chłodno, początkowo deszczowo, a na wybrzeżu także wietrznie. Powieje tam w porywach do 60 km/h, głównie na wybrzeżu, oraz podczas przechodzenia opadów. Nie wykluczone są późniejsze, popołudniowe, wieczorne i nocne, przelotne opady, lub nawet słabe burze. Termometry wskażą tam maksymalnie do 14-18 stopni, najcieplej będzie na Nizinie Szczecińskiej, najchłodniej w pasie od Ziemi Lubuskiej po Kaszuby.

Z drugiej strony mamy południe, centrum i wschód kraju, gdzie termometry miejscami wskażą nawet 27 stopni w widłach Sanu. Tak duży kontrast termiczny, przy szybko przemieszczającym się froncie wróży miejscami silne burze, jednak parametry konwekcji nie wskazują na poważny incydent. Macierzysty niż jest daleko, a warunki do rozwoju burz będą generalnie przeciętne. Mimo tego może pojawić się klika dobrze zorganizowanych klastrów burzowych, być może także niewielki układ wielokomórkowy w formie liniowej. Część modeli sugeruje przejście przez Polskę dwóch formacji liniowych z wiatrem czołowym dochodzącym do 90 km/h.

Oficjalna prognoza burzowa zostanie wydana dziś wieczorem.

Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2021 INCUS Group