huragan Iota

Nie cichnie rekordowo aktywny sezon huraganów. Dosłownie kilkanaście godzin temu w wybrzeża Nikaragui uderzył huragan Iota, a tuż za nim może się niebawem uformować kolejna burza tropikalna, a być może także następny w tym sezonie huragan. Iota przeszła nad wyjątkowo ciepłą wodą Morza Karaibskiego, które dwa tygodnie wcześniej napędzało huragan Eta. Kolejne układy powinny mieć więc dobre warunki rozwoju.

Rano czasu polskiego we wtorek (17.11) huragan Iota z siłą piątej, najwyższej kategorii, uderzył w Nikaraguę. Jego oko dotarło do lądu w okolicach Puerto Cabezas, jednego z większych ośrodków wypoczynkowych w kraju. Ten sam region dwa tygodnie temu nawiedził huragan Eta, powodując katastrofalne szkody. Wiatr stały w czasie uderzenia w ląd osiągał niemal 250 km/h przy minimalnym ciśnieniu w centrum rzędu 920 hPa. Huragan spowodował śmierć przynajmniej trzech osób, jednak na podsumowanie strat przyjdzie czas najwcześniej za kilka dni. Jest to jeden z zaledwie dwóch, znanych huraganów piątej kategorii, jakie wystąpiły na Atlantyku w listopadzie, poprzednim był gwałtowny huragan na Kubie z 1932 roku. Prognozy wskazują jednak, że to jeszcze nie koniec – na południowym wschodzie Morza Karaibskiego może się formować kolejna burza tropikalna, a być może nawet huragan. Jeśli takowy się uformuje, otrzyma nazwę Kappa.

Huragan Iota dotarł do Nikaragui

Niszczycielski huragan Iota dotarł rano czasu polskiego do Nikaragui, przynosząc niszczycielski wiatr i nawalne opady deszczu. Związane z nim ulewy i burze pojawiły się także w Hondurasie, na Salwadorze, Kostaryce, Kajmanach, Jamajce, Dominikanie, czy Haiti. Sztormowa aura, choć już spokojniejsza, wystąpiła także w Ekwadorze i Kolumbii. W szczytowym momencie wiatr ciągły wiał z prędkością 260 km/h przy porywach przekraczających 320 km/h. Niemal dokładnie w ten sam rejon dwa tygodnie temu uderzył huragan Eta.

Iota to pierwszy w tym sezonie huragan najwyżej, piątej kategorii. Jest jednak wyjątkowo późnym tego typu układem – powstał w pierwszej połowie listopada, który jest zwyczajowo okresem wygasania aktywności tropikalnej. W tym roku praktycznie nie widać różnicy pomiędzy końcem sezonu, a jego drugą połową. Sezon huraganów kończy się 30. listopada, choć nie oznacza to, że po tym terminie burze tropikalne już się nie formują. Choć sporadycznie, potrafią się one pojawiać nawet pod koniec grudnia.

Kappa na horyzoncie

Nad wschodnią częścią Morza Karaibskiego powstał kolejny obszar monsunowy, który na teraz (stan na wieczór czasu polskiego, 17.11) ma około 40% szans na uformowanie burzy tropikalnej w ciągu kolejnych pięciu dni. Jeśli tak się stanie, nowy układ będzie 31. burzą tego sezonu, oraz dziesiątą nazwaną z listy rezerwowej. Ta opiera się o alfabet grecki, więc następna, nazwana formacja tropikalna na Atlantyku otrzyma nazwę Kappa.

Zdjęcie ilustracyjne: Windy
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2021 INCUS Group