Weekendowe ochłodzenie i opady śniegu

Zgodnie z prognozą tygodniową czeka nas ochłodzenie, a także opady śniegu. Choć nie będą one zbyt intensywne, Pozostawią po sobie ślad, a także możliwe problemy komunikacyjne. Gdzie spadnie najwięcej białego puchu i gdzie utrzyma się on najdłużej?

Nieubłaganie zbliża się zima. Od kilku dni modele numeryczne wskazują na możliwość opadów śniegu na nizinach. Będzie to możliwe w związku z nadchodzącym ochłodzeniem oraz wędrującym frontem atmosferycznym, który w piątek wędrować będzie przez nasz kraj. Poza opadami śniegu i niższymi temperaturami początkowo dokuczać będzie też silny wiatr. Gdzie spadnie pierwszy śnieg, a gdzie jeszcze musimy na niego poczekać?

Gdzie spadnie śnieg?

W piątkowy wczesny poranek i przedpołudnie, opady śniegu pojawią się na północy Polski. Nie będą one jednak zbyt intensywne. Najpewniej nie pozostawią po sobie długotrwałego śladu w postaci pokrywy śnieżnej. Mogą jednak przyczynić się do wystąpienia problemów komunikacyjnych. W przypadku wystąpienia nieco większych od prognozowanych opadów, mogą także wystąpić przerwy w dostawach energii elektrycznej. Opady związane będą z napływem chłodnego powietrza nad względnie ciepłą wodę Morza Bałtyckiego (tzw. efekt morza). W skutek tego, nad Pomorzem pojawią się najpewniej przelotne, chwilami intensywne opady śniegu, który miejscami może być mokry i ciężki, a przez to śliski.

Prognozowane opady śniegu na piątek, 20 listopada 2020. Model: GFS
Prognozowane opady śniegu na piątek, 20 listopada 2020 na godzinę 6 UTC. Model: GFS

Piątkowe opady mogą wejść wgłab kraju – część modeli pogodowych sugeruje przelotny śnieg nawet na Ziemi Łódzkiej, czy Kielecczyźnie. Zdecydowana większość opadów ograniczy się jednak do Pojezierza Pomorskiego, Żuław Wiślanych, Warmii, częściowo Mazur i być może Podlasia i północy Mazowsza. Im dalej od morza, tym opady śniegu będą mniej intensywne. W sobotę również miejscami spodziewamy się białego puchu, ponownie głównie na krańcach północno-wschodnich. Stopniowo zacznie się jednak robić coraz cieplej.

Ochłodzenie. Ile wskażą termometry?

Poza opadami i frontem nadejdzie także wspominane ochłodzenie. W najcieplejszym momencie dnia w Polsce termometry wskażą najwyżej 5 stopni Celsjusza. Już późnym popołudniem lokalnie temperatura spadnie do poziomu 1 – 2 stopni. Najchłodniej będzie na południu i południowym – wschodzie Polski. Tam termometry wskażą od 0 do nawet 5 kresek poniżej zera. Sobota będzie równie chłodna, jednak stopniowo od zachodu zacznie wkraczać ocieplenie. Zanim jednak nastąpi, czeka nas noc z piątku na sobotę (20/21.11), która przyniesie niemal wszędzie ujemne temperatury.

Prognozowana temperatura maksymalna w piątek, 20 listopada 2020. Model: GFS
Prognozowana temperatura maksymalna w piątek, 20 listopada 2020. Model: GFS

Czy czeka nas atak zimy ?

Na ten moment nic nie wskazuje na to, żeby czekały nas intensywne opady śniegu i tęgi mróz. Śnieg jeśli będzie się pojawiać, to raczej epizodycznie. Szansa na jego utrzymanie się będzie jedynie na południu Polski i w górach. W najbliższych dniach biały puch pojawi się m.in. w Tatrach czy w Bieszczadach.

Grafika ilustracyjna: wxcharts.com
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Piotr Karcz

Informatyk z pasji i powołania. Prognosta i synoptyk, miłośnik fotografii i historii.

Dodaj komentarz

© 2021 INCUS Group