ochłodzenie

Zgodnie z prognozami, do naszego kraju powróciło ciepło. Pogodna i ciepła aura pozwala w pełni cieszyć się jesiennymi klimatami. Niestety, tradycyjne babie lato kończy się na dłużej, być może już na dobre. Jeszcze dziś (23.09) w większej części kraju możemy korzystać z pogodnej i ciepłej aury. Od czwartku (24.09) zmiana pogody będzie już wyraźna w niemal całej Polsce. Niże Valentina i Wicca zmierzają w stronę naszego kraju. Przyniosą dynamiczną aurę i silne ochłodzenie.

Początek weekendu przyniesie intensywne opady i lokalne burze z gradem. Niestety, najbliższe dni nie napawają optymizmem. Miejscami w weekend spadnie miesięczna norma opadów. W górach z kolei może pojawić się śnieg! Jeszcze tylko kilka godzin potrwa babie lato w całym kraju. Znad Czech i Niemiec zbliża się strefa chmur i opadów. Niosą ją niże Valentina i Wicca, które dołączą do pola niżowego. To pole od kilku dni smaga zachodnią część Europy opadami i wiatrem, a południe burzami. Przyniesie nam z dnia na dzień ochłodzenie o przeszło 15 stopni.

Czas dominacji wyżowej w centrum kontynentu również dobiega końca i najdalej jutro (24.09) popołudniu skończy się w praktycznie całej Polsce. Miejscami spadnie przeszło 50 mm deszczu w ciągu doby, a do końca tygodnia lokalnie ponad 70-80 mm. To więcej niż wynosi w niektórych miejscach miesięczna norma opadów dla września! Co więcej, pojawią się burze, które lokalnie mogą mieć gwałtowny przebieg. Czekają nas także silne skoki ciśnienia, i gwałtowne ochłodzenie, miejscami silny wiatr, a w górach nawet śnieg!

Prognozowana temp. maksymalna na sobotę na godzinę 12 UTC
Prognozowana temp. maksymalna na sobotę na godzinę 12 UTC. źródło: wxcharts.com

Niże Valentina i Wicca niosą załamanie pogody

Wicca jest jeszcze dość płytkim niżem, który zmierza do Irlandii. Z kolei Valentina formuje się na zafalowaniu frontu polarnego, który aktualnie rozciąga się od niżu u brzegów centralnej Norwegii, przez Wielką Brytanię i Zatokę Biskajską, po Azory. W przeciągu najbliższych 24 godzin oba układy się zorganizują. Valentina przemieści się nad południowo-zachodnią Norwegię. Z kolei Wicca dotrze nad Irlandię jako głęboki niż (987 hPa). Z układem Valentina (985 hPa o 14:00 w czwartek) związany będzie front chłodny, który w czwartek przejść ma przez nasz kraj. Przyniesie pierwszą porcję przelotnych opadów, silniejszy wiatr i miejscami możliwe burze. Zjawiska nie będą jednak silne.

Prognozowana sytuacja synoptyczna na 25.09.2020 g. 12 UTC
Prognozowana sytuacja synoptyczna na 25.09.2020 na godz. 12 UTC. źródło: dwd.de

Gorsza aura czeka nas od piątku, gdy zbliży się do naszego kraju system frontalny, związany z niżem Wicca, oraz grupą nowych, płytkich, ale zasobnych w wilgoć niżów. Układy przyniosą już w piątek (25.09) rano silne opady na zachodzie kraju. Z czasem deszczu będzie coraz więcej, nadal w zachodniej połowie Polski. Od soboty (26.09) zacznie się kolejna, jeszcze silniejsza fala opadów, która obejmie głównie południową i zachodnią część kraju. Następnie silny deszcz przeniesie się południowo-wschodniej i wschodniej części kraju, skąd powędruje na północ.

Z opadami związane będą także burze. Miejscami mogą mieć one gwałtowny przebieg i powodować szkody. Pierwsze wyładowania powróciły już dziś na zachodzie kraju. Od czwartku będzie ich więcej i będą silniejsze. Poza intensywnym deszczem, związane z nimi będą także silne porywy wiatru i miejscami z gradem. Przez niemal cztery doby Polskę będzie smagał system współrotujących niżów i związanych z nimi frontów, przez co pogoda będzie się gwałtownie zmieniać.

Dynamiczna końcówka tygodnia i gwałtowne ochłodzenie

Co więcej, czeka nas napływ wilgotnej masy powietrza znad Morza Śródziemnego. Sprawi on, że na znacznym obszarze w ciągu najwyżej 2-3 dni spadnie przeszło 50, a lokalnie ponad 70 mm deszczu. W górach sumy te mogą zbliżyć się do nawet 100 mm. To więcej niż miejscami wynosi średnia suma opadów z wielolecia dla września. Na północy kraju w ciągu całego miesiąca powinno spaść około 70-80 mm deszczu, a w centrum niewiele mniej, bo 50-70 mm. Teraz takie ilości wystąpić mają w zaledwie dwa dni.

Prognozowana suma opadów deszczu do 27.09.2020 do godz. 21 UTC
Prognozowana suma opadów deszczu do 27.09.2020 do godz. 21 UTC. źródło: wxcharts.com

Ciepło w Polsce powróciło niestety na krótko. Przed nami gwałtowne ochłodzenie i późniejsze skoki temperatury. W czwartek maksymalnie zanotujemy do 27-28 stopni, jednak miejscami temperatura, także w głębi kraju, nie przekroczy 22 kresek. W piątek zacznie się w nasz kraj wcinać wyraźny, chłodny front atmosferyczny. Na zachodzie zobaczymy nie więcej niż 13-16 stopni. W centrum i na zachodzie do 23-26 stopni. Z kolei w sobotę kontrast będzie jeszcze silniejszy – zaledwie 7-12 stopni na zachodzie i w centrum, a na wschodzie nadal koło 20-24 stopni. W niedzielę z kolei wszędzie poniżej 18 stopni, jedynie na północnym wschodzie i północy między 15 a 18 stopni. Na pozostałym obszarze przeważnie koło 12-15 stopni, a miejscami nie więcej jak 10 kresek! Noc z niedzieli na poniedziałek może przynieść słabe mrozy na południu Polski.

W górach temperatury nocami będą spadać poniżej 5 stopni. Możliwe, że na szczytach wystąpią słabe mrozy, lub będzie bardzo blisko. To w połączeniu z intensywnymi opadami, których spodziewamy się tam od piątkowego popołudnia do niedzieli sprawi, że miejscami granie zabielą się. Część modeli pogodowych wskazuje na możliwe opady śniegu w Tatrach i Karkonoszach w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę. Modele numeryczne wskazują na około 10-15 mm świeżego śniegu w Tartach, jednak model Swiss-MRF widzi także około 2-3 białego puchu w Sudetach.

Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Piotr Karcz

Informatyk z pasji i powołania. Prognosta i synoptyk, miłośnik fotografii i historii.

Dodaj komentarz

© 2021 INCUS Group