zalania opolskie

Zgodnie z prognozami, pierwsza doba września okazała się wyjątkowo mokra na południu kraju. Miejscami wystąpiły rozległe zalania, a nawet powodzie błyskawiczne. Początek września przyniósł intensywne opady i wzrosty stanu wód. Zalania notuje głównie województwo opolskie, jednak na Dolnym Śląsku także jest dużo wody.

Zapowiadane na początek września silne opady deszczu dały się we znaki głównie mieszkańcom południowej Polski. W województwach opolskim, dolnośląskim i lubelskim spadło miejscami ponad 30 mm deszczu w ciągu doby, w Kotlinie Kłodzkiej lokalnie ponad 60 mm. Tak duża ilość wody w krótkim czasie nie jest w stanie się wchłonąć i powoduje zalania. Zwłaszcza na terenach górskich i pogórkowatych, jakie występują w najbardziej dotkniętych opadami regionach. Poza Kotliną Kłodzką, zalania dotknęły głównie województwo opolskie.

Pogotowie przeciwpowodziowe w Kotlinie Kłodzkiej!

We wtorkowe popołudnie stany alarmowe zostały przekroczone w trzech miejscach. W związku z tym wczoraj (1.09) około godziny 17:30 ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe dla Kłodzka. Intensywne opady rozpoczęły się rano, a koło południa się nasiliły. W rejonie Parku Narodowego Gór Stołowych, według danych Rain-GRS IMGW (opadu szacowanego radarowo, satelitarnie i siecią naziemną) dobowa suma opadu wyniosła przeszło 60 mm. Faktyczny czas trwania opadu to zaledwie 18 godzin, z czego pierwsze kilka godzin to okres deszczu przelotnego.

Według Lokalnego Systemu Osłony Przeciwpowodziowej Powiatu Kłodzkiego stany alarmowe do godziny 19:00 były przekroczone w Krosnowicach, Stroniu Śląskim i Żelaźnie. W pierwszej z tych miejscowości stan alarmowy był przekroczony o przeszło pół metra. Kolejnych pięć wodowskazów zanotowało stany ostrzegawcze, między innymi w Kłodzku, Bystrzycy Kłodzkiej i Lądku-Zdroju. Poza lokalnymi podtopieniami sytuacja okazała się jednak w miarę spokojna. Nie było powtórki z końca czerwca, kiedy to w efekcie długotrwałych opadów konwekcyjnych Nysa Kłodzka mocno wezbrała i zalała okoliczne miejscowości. Fala wezbraniowa pojawiła się wówczas także na Odrze, co obserwowali członkowie Sieci Obserwatorów Burz. Podobna, choć już mniej niebezpieczna sytuacja, miała miejsce na początku sierpnia, również na południowym zachodzie Polski.

Zalania nawiedziły województwo opolskie

Stan wody podniósł się głównie w górnym odcinku Odry i jej dorzeczu. Poza Kotliną Kłodzką, gwałtowne wzrosty stanu wód zanotowano na południu województwa opolskiego, zwłaszcza w powiecie nyskim. Najcięższa sytuacja panuje w miejscowościach Morowo, Przełęk, czy Biskupów, jednak woda dała się we znaki także w samej Nysie. Wtorkowe popołudnie i noc z wtorku na środę były bardzo pracowite, jednak opady ustały, a woda stopniowo opada. W związku z intensywnymi opadami w dniu 1 września straż pożarna odnotowała 585 interwencji: najwięcej w województwach: lubelskim – 115, opolskim – 87, mazowieckim – 73, śląskim – 60 i małopolskim – 52. Tylko w powiecie nyskim z wodą walczyło przeszło 400 strażaków. Do dziś (2.09) do godziny 6:00 rano strażacy odnotowali kolejnych 30 interwencji na Opolszczyźnie.

Głównym winowajcą jest niewielka rzeka Mora. Ten jeden z licznych dopływów Nysy Kłodzkiej, zazwyczaj spokojny, zaledwie 30-sto kilometrowy potok zmienił się w rwącą rzekę, która zalała posesje na ponad półtora metra. Lokalni mieszkańcy i strażacy w rozmowie z Radiem Opole podkreślili, że intensywne opady i podtopienia nie są tu czymś rzadkim, jednak tak złej sytuacji nie było w regionie nawet podczas powodzi tysiąclecia w 1997 roku.

Obecnie (2.09, 13:00) najsilniejsze opady przeniosły się nad Pomorze. Miejscami intensywnie ma tam padać do wieczora. Lokalnie woda może się zbierać, jednak poza lokalnymi podtopieniami nie powinna spowodować większych strat.

Zdjęcie ilustracyjne: Radio Opole
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2020 INCUS Group