Port Lotniczy Katowice

Port Lotniczy Katowice poszedł śladem innych lotnisk w Polsce i niebawem zyska patrona! Na poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa Śląskiego radni poparli wniosek o nadanie lotnisku imienia Wojciecha Korfantego!

Od kilkunastu lat władze lotniska starały, aby Port Lotniczy Katowice zyskał patrona. W końcu się to udało! Na poniedziałkowej (31.08) sesji Sejmiku Województwa radni przegłosowali uchwałę o nadaniu śląskiemu portowi imię Wojciecha Korfantego. Decyzja zbiega się z obchodami stulecia Powstań Śląskich z lat 1919-1921. Wśród kandydatów na patronów portu byli także Wojciech Kilar i Jan Kiepura. Ten ostatni miał realne szanse aby stać się patronem lotniska, jednak głosy radnych z Zagłębia nie przeważyły.

Port Lotniczy Katowice ma patrona! Kim był Korfanty?

Dla mieszkańców Górnego Śląska Wojciech Korfanty jest jednym z największych, jeśli nie największym bohaterem tych ziem. Urodzony w dzisiejszych Siemianowicach Śląskich w 1873 roku Korfanty już w czasach gimnazjum założył w szkole tajne koło polskie, za co został wydalony z klasy maturalnej. Od 1901 roku był członkiem Ligi Narodowej, w której współpracował między innymi z Romanem Dmowskim. W późniejszych latach był posłem do Reichstagu, gdzie opcjował za większą autonomią ziem polskich, w szczególności Górnego Śląska. Uczestnik Powstania Wielkopolskiego, inicjator i pierwszy przywódca III Powstania Śląskiego, oraz komisarz plebiscytowy w czasie głosowania o przynależności Górnego Śląska do Polski.

W II RP był posłem Sejmu I i II kadencji, sygnowany na premiera, jednak sprzeciw Józefa Piłsudskiego wymusił na Komisji Głównej RP cofnięcie decyzji, co szybko uczyniono. Późniejszy wicepremier w rządzie Wincentego Witosa i właściciel dzienników Rzeczpospolita i Polonia. Jego dążenie do autonomii Śląska i zwiększenia znaczenia regionu w odbudowanej Polsce przysporzyło mu wielu wrogów, także w jego własnym obozie. We wrześniu 1931 roku Korfanty został aresztowany i osadzony w Twierdzy Brzeskiej wraz z innymi działaczami Centrolewu, gdzie był maltretowany. Sam proces jednak go minął.

Po uwolnieniu zasiadał w Sejmie Śląskim III kadencji, jednak w 1935 roku wyemigrował do Czechosłowacji. Z powodów politycznych nie mógł wrócić do kraju, nawet na pogrzeb jednego ze swoich synów. Po roku przeniósł się do Francji, gdzie z Władysławem Sikorskim założył Front Morges, walczący z dyktatorskim rządem sanacji. W kwietniu 1939 roku w skutek wypowiedzenia przez Niemcy paktu o nieagresji powrócił do Polski i niemal od razu został osadzony na Pawiaku. Jego stan zdrowia drastycznie się pogarszał. W obawie przed śmiercią Korfantego w więzieniu, został warunkowo zwolniony 20. lipca 1939 roku i od razu przewieziony do szpitala. Mimo operacji, nie udało się poprawić jego stanu zdrowia. Co ciekawe, podczas zabiegu wykazano uszkodzenia wątroby zbliżone do tych, jakie powstają w skutek podtruwania arszenikiem. Wojciech Korfanty zmarł w Warszawie, 17. sierpnia 1939 roku. Pochowany został w Katowicach przy ulicy Francuskiej w rodzinnym grobowcu. W pogrzebie uczestniczyło około 5 tys. osób.

Port może uzyskać oficjalnie nową nazwę już w 2021 roku, prawdopodobnie w pierwszej połowie.

Zdjęcie ilustracyjne: Kamil Kulesza
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2020 INCUS Group