tajfun Dolphin

Sezon tajfunów na zachodnim Pacyfiku nadal trwa. Choć w ostatnim czasie zrobiło się spokojniej, to zagrożenie nie minęło. Na Morzu Filipińskim, około 450 kilometrów na południowy wschód od brzegów Japonii, umacnia się tajfun Dolphin. Generuje już teraz silny wiatr i nawalny deszcz. Dane satelitarne wskazują na jego organizację. Układ zmierza do Japonii. Na jego trasie jest między innymi stolica tego kraju, Tokio.

Choć Pacyfik może się w tym roku wydawać spokojny, to do tej pory wygenerował 12 burz tropikalnych, w tym pięć tajfunów. Choć sytuacja po prawdziwym wysypie układów tropikalnych na przełomie sierpnia i września uspokoiła się, to jak widać, nie na długo. Od południa do Japonii zbliża się gwałtowna burza tropikalna Dolphin, która organizuje się w tajfun. Możliwe że już dziś w nocy (22/23.09) się nim stanie. Dwie doby później, 24 i 25. września, uderzy w Japonię. Na jego trasie są między innymi wyspy Izu, rejony Tokai i Kinki. Centrum tajfunu może przejść dokładnie nad stolicą Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli nad Tokio!

Tajfun Dolphin organizuje się

Według aktualnych danych satelitarnych (22.09, 20:00), w okolicach centrum układu nastąpił kilka godzin temu gwałtowny rozwój chmur burzowych. Świadczy to o intensyfikacji układu. Niebawem powinien również wytworzyć oko. Na godzinę 17:00 czasu polskiego, gwałtowna burza tropikalna Dolphin (Delfin) przemieszcza się na północ-północny zachód z prędkością 20 km/h. Ciśnienie w centrum układu wynosi 975 hPa i nadal spada. Wiatr stały wieje z prędkością 108 km/h, przy porywach do 162 km/h. japońscy meteorolodzy przewidują, że układ pozostanie mniej więcej podobnej siły jeszcze przez dwa dni, czyli do uderzenia w ląd.

Prognozowana trasa gwałtownej burzy tropikalnej Dolphin. Źródło: JMA

Nastąpić ma ono najpewniej wczesnym popołudniem czasu polskiego w czwartek (24.09) w Prefekturze Shizuoka, Kanagawa lub Chiba. Wszystkie trzy są gęsto zaludnione, zwłaszcza Kanagawa, która leży w bezpośrednim sąsiedztwie Tokio i zawiera sporą część stołecznej aglomeracji. Choć wiatr nie powinien na lądzie przekraczać w porywach 100 km/h, to układ Dolphin niesie ze sobą olbrzymie ilości deszczu. W rejonie aglomeracji Tokio ma spaść przeszło 200 mm deszczu, a miejscami w Prefekturach Shizuoka, Chiba i Ibaraki, nawet ponad 400 mm w dwa dni. Tak duże ilości wody to niemal gwarantowane powodzie błyskawiczne, lawiny błotne i gwałtowne wezbrania rzek, czy kanałów burzowych. To również paraliż komunikacyjny regionu Tokio.

Fale w Zatoce Tokijskiej mogą mieć nawet 5 metrów. Silny wiatr i burze mogą sparaliżować ruch na tokijskich lotniskach. Istnieje także zagrożenie dla kolei i sieci autostrad. Najsilniejsze opady zaczną się w czwartek przed południem czasu miejscowego i potrwają około dobę. Towarzyszyć im mają gwałtowne burze z miejscami silnym, niszczącym wiatrem i wspomnianym już sztormem. Sytuacja nie będzie jednak najgorsza z możliwych – Dolphin najpewniej nie osiągnie kategorii 2., a jego oko przejdzie po wschodnim wybrzeżu kraju. Najsilniejszy wiatr i najwyższe fale w większości ominą Kraj Kwitnącej Wiśni. Silna wichura uderzy jednak w północ kraju. Po zaniku Dolphina, nad Morzem Japońskim pojawić się ma dość dynamiczny niż, który pod koniec kraju nawiedzi Wyspę Hokkaido. Niewielki potencjał na kolejną burzę tropikalną istnieje na początku przyszłego tygodnia w okolicach Iwo Jimy.

Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2020 INCUS Group