Start SN9 wstrzymany, SN10 na stanowisku startowym

Dość niespodziewanie start prototypu statku Starship SN9 został wstrzymany. To już prawdziwa plaga, bo planowanych terminów startów było przynajmniej kilka. Po raz kolejny swoje zastrzeżenia zgłosiła amerykańska FAA – Federalna Administracja Lotnictwa.

Przypomnijmy. Pierwsza próba lotu na wysokość ponad 12 km zakończyła się sukcesem, pomimo zniszczenia prototypu SN8 w trakcie lądowania. To właśnie podczas tego lotu, według FAA doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa. Obecnie trwają starania SpaceX o uzyskanie kolejnej zgody na lot testowy SN9. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji, FAA wydała zgodę na próbny lot, który może się odbyć już dziś popołudniu lub wieczorem czasu polskiego.

Problemy ze zgodą na lot

Ostatni termin lotu wskazywał na piątek, 29 stycznia 2021 roku. Wszystko było przygotowane. Uzbrojono FTS (odpowiadający za zniszczenie prototypu w przypadku wymknięcia się go spod kontroli), zamknięto drogę a także ewakuowano pobliską wioskę Boca Chica. Rozpoczęto także proces tankowania mocno zmrożonego paliwa. W trakcie przygotowań pojawiły się informacje, że zgoda na lot została wycofana. Nie przerwano jednak dalszego procesu przygotowawczego. Z dostępnych informacji wynika, że nie pomogła także interwencja Elona Muska. Ostatecznie lot Starshipa SN9 został wstrzymany.

Według niektórych źródeł, FAA wydała zgodę na wykonanie dzisiejszej próby prototypu SN9. Jeśli faktycznie do niej dojdzie, to najpewniej nie wcześniej niż późnym popołudniem lub wieczorem czasu polskiego. W razie odwołania, kolejne okno startowe otwiera się jutro (3.02) z samego rana czasu miejscowego (około 14:00 czasu polskiego). Ogłoszona została blokada dróg w okolicach ośrodka testowego SpaceX, a według części lokalnych portali odbyła się także ewakuacja mieszkańców Boca Chica.

SN10 na stanowisku startowym

o odwołaniu lotu SN9, SpaceX zdecydowało się wykorzystać obecny na miejscu ogromny dźwig zwany Bluto. Z jego pomocą ustawiono na stanowisku startowym kolejny prototyp – SN10. Ten z kolei jest już po przeprowadzeniu pierwszych testów. Przed nim jednak jeszcze długa lista kolejnych prób czekających w koleje. Najbardziej widowiskowym sprawdzianem, poza oczywiście lotem testowym, będzie tzw. static fire, czyli próbne uruchomienie silników, bez oderwania się od ziemi. Prototyp nie ma jednak jeszcze zamontowanych swoich silników Raptor.

Starship to najnowsza generacja statków kosmicznych i rakiet nośnych firmy SpaceX. Docelowo pojazd ma być w stanie zabrać nawet 100 osób w kosmos. Średnica kadłuba to 9 metrów, wysokość około 120 metrów. Pojazd składa się z rakiety nośnej (Super Heavy) oraz orbitera (Starship), którego prototypy, oznaczone jako SN, są obecnie testowane w Boca Chica. Po serii udanych skoków z eksperymentalnymi silnikami Raptor, w ostatnich tygodniach odbyła się próba w locie pełnowymiarowego prototypu, oznaczonego jako SN8. Lot zakończył się eksplozją przy lądowaniu, jednak pozostałe cele lotu zostały spełnione i test można uznać za udany. Obecnie w kolejce do lotu czekają prototypy SN9 i 10, w budowie są SN11-17, oraz pierwsza, testowa wersja rakiety nośnej – SH1.

grafika ilustracyjna: Jack Bayer / nasapsaceflight.com

Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Piotr Karcz

Informatyk z pasji i powołania. Prognosta i synoptyk, miłośnik fotografii i historii.

© 2020 INCUS Group