bilans ofiar po trzęsieniu ziemi koło Izmiru

Ostatnie dni października niestety obfitowały w niebezpieczne zdarzenia naturalne na świecie. W Australii i północnej Afryce spadł olbrzymi grad, tajfuny i burze tropikalne uderzały jeden za drugim w Filipiny, a huragan Dzeta spowodował poważne szkody na południu USA. Nadal rośnie także bilans ofiar w Grecji i Turcji po piątkowym trzęsieniu ziemi koło Izmiru.

Służby ratunkowe z Grecji i Turcji nadal prowadzą poszukiwanie zaginionych po trzęsieniu ziemi i tsunami, jakie miały miejsce w piątek (30.10). Wstrząs, oszacowany na Magnitudę 7.0, nastąpił na głębokości zaledwie 16 kilometrów pod grecką wyspą Samos. Największe szkody wystąpiły jednak w Turcji, zwłaszcza w okolicach popularnego kurortu Izmir. Wiele budynków zawaliło się, bądź zostało poważnie zniszczonych. Na Samos i okolicznych wyspach woda spowodowała poważne szkody na wybrzeżach. Do popołudnia w niedzielę (1.11) władze obu krajów potwierdziły śmierć 58 osób.

Tragiczny bilans ofiar po trzęsieniu ziemi koło Izmiru

Trzęsienie miało miejsce około godziny 13:51 czasu miejscowego (12:51 czasu polskiego) w piątek, 30. października. Epicentrum znajdowało się około 20 kilometrów na północ od miejscowości Kampos na greckiej wyspie Samos. Hipocentrum z kolei leżało około 16 kilometrów poniżej poziomu morza. Wstrząs o sile 7.0 Magnitudy spowodował potężne szkody nie tylko na samej wyspie Samos. ale również w okolicznych rejonach na terenie Grecji i Turcji. Szczególnie mocno trzęsienie odczuło tureckie miasto Bayrakli, wraz z sąsiednim Izmirem. Ten drugi to popularny, także wśród Polaków kurort, jednak poza sezonem jest tam niewielu obcokrajowców.

Wiele budynków jest poważnie uszkodzonych, część z nich zawaliła się w trakcie trzęsienia, lub krótko po nim. Spod gruzów, tureckie służby ratunkowe wydobyły przeszło 100 żywych osób. Nadal trwa przeszukiwanie ruin, jednak z każdą godziną szanse na odnalezienie kogokolwiek żywego maleją. Obecny bilans ofiar po trzęsieniu ziemi koło Izmiru to 56 ofiar śmiertelnych i 885 osób rannych tylko w Turcji. Przynajmniej dwie osoby zginęły i kilkanaście zostało rannych w Grecji, głównie na wyspie Samos. Szkody w Turcji są poważne głównie ze względu na liczne wieżowce i wysokie bloki, które zawaliły się podczas głównego wstrząsu, lub licznych trzęsień wtórnych. Co więcej, Izmir to trzecie, największe miasto kraju.

Fala tsunami w Grecji i Turcji

Poza trzęsieniem, na Morzu Ikaryjskim pojawiło się niewielkie tsunami. Fale miały wysokość metra, jednak to wystarczyło, aby spustoszyć porty na Samos i okolicznych wyspach, oraz na wybrzeżu Turcji. Przynajmniej jedna osoba utonęła, porwana przez falę. Wiele osób, zwłaszcza na Samos, w panice opuściły swoje domy i uciekły na wyżej położone tereny wyspy. Dodatkowo greckie służby wydały komunikaty o możliwości wystąpienia fali tsunami. Wstępne szacunki mówiły o trzymetrowym tsunami, później jednak zostały one skorygowane.

Trzęsienie o magnitudzie 7.0 było odczuwalne, oczywiście już jako dużo słabszy wstrząs, między innymi na Krecie, w Atenach, Stambule, czy nawet w Bułgarii i południowej Rumunii. Silne wstrząsy zdarzają się w rejonie Izmiru co kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Ostatnie, tak silne trzęsienie, miało tam miejsce w 1999 roku. Magnituda wstrząsu osiągnęła 7.6. Rejon południowej i zachodniej części Azji Mniejszej, wraz z południem i wschodem Morza Egejskiego są aktywne sejsmicznie i słyną z silnych wstrząsów i częstych, słabszych trzęsień. Co więcej, południowy łuk wysp na Morzu Egejskim, do którego należy między innymi słynna Santorini, to łańcuch wysp wulkanicznych. Popularny cel wakacyjnych wypadów, słynący z czarnych klifów i biało-niebieskich budynków, około 3600 lat temu był świadkiem jednej z największych erupcji wulkanicznych w czasach ludzkiej cywilizacji.

Zdjęcie ilustracyjne: Associated Press

Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2020 INCUS Group