opozycja Marsa

Październik to pierwszy, pełny miesiąc z długimi nocami, przez co określa się go również początkiem sezonu obserwacyjnego. A jest na co popatrzeć – maksimum Drakonidów, dwie pełnie w ciągu miesiąca, czy taniec gazowych olbrzymów na nocnym niebie. Jednym z najważniejszych wydarzeń jest jednak opozycja Marsa, jedna z najlepszych w ostatnich latach!

Raz na 26 miesięcy, Ziemia i Mars zbliżają się do siebie. Z powodu eliptycznego kształtu ich orbit, oraz różnego okresu obiegu wokół słońca, te zbliżenia są różne – w jednym roku mamy tzw. wielkie zbliżenie, takie jak na przykład w 2003 roku, a w innym planety są mocno oddalone od siebie. Rok 2020, podobnie jak 2018, przyniósł nam właśnie takie wielkie zbliżenie. Choć dwa lata temu obie planety były sobie bliższe, to w tym roku warunki obserwacyjne są lepsze. Co ciekawe, zbliżenie planet i opozycja, wypadają w różnych dniach!

Wielka opozycja Marsa

We wtorek, 6. października, Mars zbliżył się do Ziemi na najmniejszą od dwóch lat odległość 62 mln kilometrów. Podczas wielkiego zbliżenia w 2003 roku, Czerwoną Planetę dzieliło od nas niecałe 2 mln kilometrów mniej. Z tego też powodu jest wyjątkowo jasna i duża – jej średnica kątowa to około 22.6″, czyli nieco ponad 1% wielkości Księżyca w pełni. Pomarańczowa gwiazdka, która nie miga, góruje od kilku tygodni na nocnym niebie, przez co łatwo ją wypatrzeć nawet w miastach. Obserwacjom pomaga Księżyc, który wkracza w ostatnią kwadrę i z nocy na noc będzie go coraz mniej.

A to dobra informacja dla astrofotografów, bowiem wielkimi krokami zbliża się opozycja Marsa, czyli moment, w którym Słońce, Ziemia i Mars są niemal idealnie w równej linii. Zapewnia to doskonałe warunki obserwacyjne planety przez praktycznie całą noc. Jest ona wysoko nad horyzontem, dzięki czemu łuna miejska, czy zafalowania atmosfery nie są większym problemem przy obserwacjach. Nawet niewielkim teleskopem, czy silną lornetką bez problemu dostrzeżemy najważniejsze formacje geologiczne na planecie, w tym czapy polarne, czy marsjańskie równiny i pola lawowe.

Położenie Marsa o północy z 13. na 14. października, na tle gwiazdozbiorów i siatki nieba. Dane dla Gdańska. Źródło: Stellarium.

Nastąpi ona 13. października, około północy czasu polskiego. Mars będzie miał wówczas średnicę 22.4″, czyli wręcz niezauważalnie mniejszą niż podczas zbliżenia. Choć w 2018 roku obie planety były minimalnie bliżej siebie, to w tym roku Mars jest wyżej na niebie. Wschodzi krótko po godzinie 18:00 i zachodzi tuż po 7:00. Należy go szukać wysoko nad południowym horyzontem, około północy jest niemal dokładnie na południu na wysokości około 40 stopni. Znajduje się na tle gwiazdozbioru Ryb, niedaleko jasnych gwiazd – Aldebaran (Alpha Tauri) i Fomalhaut (Alpha Piscis Austrini). Jasność planety to -2,62 Mag, a odległość w dniu opozycji to nieco ponad 40% średniej odległości Ziemi od Słońca.

Tesla Elona Muska

Warto odnotować fakt, że z wielkim zbliżeniem Marsa do Ziemi zbiegło się także inne, ważne dla kosmicznych maniaków wydarzenie. 6. lutego 2018 roku z Cape Canaveral w lot testowy udała się rakieta Falcon Heavy firmy SpaceX w swój dziewiczy lot. Zamiast bloku betonu, który symuluje ładunek, firma wysłała… Teslę Roadster z manekinem ubranym w skafander testowy SpaceX. Choć początkowo zapowiedzi firmy traktowano żartobliwie, to sam Elon Musk udostępnił zdjęcie z ładowania samochodu do przedziału towarowego rakiety. Później jego odsłonięcie (przez odrzucenie owiewek) mogliśmy oglądać podczas transmisji na żywo przy akompaniamencie Davida Bowie’go.

Nietypowy ładunek opuścił orbitę ziemską i udał się w głęboki kosmos. Początkowo traktowane jako żart zapowiedzi okazały się prawdą i pojazd faktycznie poleciał w stronę Marsa. Lot zajął mu jednak nieco dłużej niż typowej misji marsjańskiej. A w zasadzie to jakieś 3 razy dłużej. Dopiero dziś, 8. października, nieco ponad dobę po największym od lat zbliżeniu obu planet, Tesla Roadster mięła Czerwoną Planetę w najmniejszej odległości zaledwie 0.05 jednostki astronomicznej, czy nieco mniej niż 5 miliona kilometrów. Gdyby ma taką odległość od Ziemi zbliżył się meteoryt, byłby już uznany za niebezpieczny!

Zdjęcie ilustracyjne: NASA/Hubble Space Telescope
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2021 INCUS Group