wał szkwałowy

Polskie niebo zaskakuje na każdym kroku. Zwłaszcza w pochmurne dni. Przekonali się o tym mieszkańcy wschodniej części Kaszub wieczorem w poniedziałek (24.08), gdy na niebie pojawiła się duża, ciemna chmura. Gdy ciemne smugi opadowe zgęstniały, na niebie pojawił się spektakularny wał szkwałowy!

Wieczorne niebo nad wschodnimi Kaszubami przyzdobiło niecodzienne zjawisko. Użytkownicy Systemu Raportów Sieci Obserwatorów Burz zgłosili w poniedziałek (24.08) około godziny 19:00 komórkę opadową w okolicach Kartuz. Chwilę później na czele formacji powstał najpierw luźny, klinowaty pas chmur, a kilka minut później pełnoprawny wał szkwałowy. Zdjęcia wału Sieć otrzymała między innymi z okolic Żukowa i Gdańska.

To dość powszechne zjawisko często spotyka się na czele gwałtownych burz. Tym razem było jednak inaczej. Wał szkwałowy pojawił się nad wschodnimi Kaszubami bez burzy, ale jedynie w towarzystwie przelotnego deszczu. Co więc sprawiło, że ta widowiskowa formacja chmurowa przyzdobiła pomorskie niebo w poniedziałek wieczorem?

Czym jest wał szkwałowy?

Wały szkwałowe, zwane inaczej chmurami szelfowymi (shelf cloud) to przypominająca ścianę, falę lub rolkę formacja chmurowa, często widoczna na czele układów burzowych. W meteorologii przyjęło się, generalnie słusznie, że im lepiej wykształcony wał szkwałowy, oraz im więcej ma warstw, tym większe jest prawdopodobieństwo silnego wiatru, czyli właśnie szkwału. Nie zawsze jednak jest to regułą. Chmura szelfowa może tworzyć się na czele frontów szkwałowych, frontów chłodnych, konwekcyjnych stref opadów, czy burz. Czasami jednak widuje się ją pod chmurami typu Cumulus. W przypadku fenomenu z poniedziałku, wał zaobserwowano przed konwekcyjnymi opadami deszczu, ale bez uderzenia szkwału.

Podczas przemieszczania się, chmura konwekcyjna zasysa cieplejsze powietrze, które jest przed nią. Przedni prąd wstępujący jest jednak podcinany przez spływające, chłodne powietrze, najczęściej związane ze strefą opadów, bądź z prądem zstępującym. Na granicy obu mas dochodzi do kondensacji pary wodnej, która uwidacznia klinowato wcinającą się, chłodną masę. Tak oto powstaje chmura szelfowa. Jej podstawa, zwłaszcza w trakcie silnych burz, smagana uskokami wiatru i turbulencjami, potrafi być poszarpana, lub wręcz miejscami się obracać.

Często wał szkwałowy jest mylony z chmurą stropową, lub wręcz z trąbą powietrzną. Warto jednak pamiętać, że wał znajduje się na czele burzy i nie tworzy on tornad. Chmura stropowa z kolei znajduje się w tylnej części superkomórki burzowej i to właśnie ona tworzy trąby powietrzne. Jeżeli burza posiada silny, wirujący prąd wstępujący (mezocyklon) chmura szelfowa może być mocno poskręcana, wręcz “wyrzeźbiona” przez wiatr. Taka wielowarstwowa ściana chmur, pędząca z dużą prędkością, z jasnym czołem i niemal czarną podstawą to z kolei niemal gwarancja gwałtownej burzy.

Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

© 2021 INCUS Group