Czy w najbliższym czasie jeszcze tęgi mróz?

Za nami krótki, acz dający się we znaki okres, kiedy występował w Polsce tęgi mróz. Niemal cały kraj opanowała już odwilż i po temperaturach zbliżonych nawet do – 30 stopni Celsjusza nie ma już śladu. Czy tak mroźna pogoda powróci jeszcze tej zimy do Polski? 

Styczeń przyniósł do Polski prawdziwą zimę. Mróz i śnieg pojawiły się na terenie całego kraju. Lokalnie termometry wskazywały wartości temperatury, jakich nie widziano w naszym kraju od czterech lat. Bieżąca (na dzień 21 stycznia) analiza poszczególnych modeli numerycznych wskazuje na to, że tak silne spadki temperatury w najbliższym czasie nie powinny już wystąpić. Nie znaczy to jednak, że luty, czy nawet początek marca nas nie zaskoczą.

Odwilż, a potem lekka zima

Temperatury już prawie w całym kraju wskazują wartości powyżej zera. Jedynie na krańcach północno – wschodnich można spotkać niewielki mróz i tam też najdłużej utrzyma się zimowa aura. Do końca bieżącego tygodnia czeka nas jednak kolejny incydent zimowy. Najprawdopodobniej w sobotę od południowego- zachodu wkroczy układ niskiego ciśnienia niosący intensywne opady mieszane. W rejonie jego oddziaływania termometry wskazywać będą okolice 0 stopni Celsjusza. Będzie to jednak krótkotrwały incydent. Samego śniegu będzie niewiele, a mróz ogarnie jedynie część kraju. W czwartek i piątek na zachodzie zanotujemy nawet koło 10 stopni, dość wysoką wartość jak na połowę stycznia. Na bardziej stabilną aurę możemy wstępnie liczyć dopiero pod koniec przyszłego tygodnia.

Walka zimy z przedwiośniem

Warto zaznaczyć, że kolejne dni stycznia to istna przeplatanka. W kraju pojawiać się będą zarówno okresy chłodniejsze, jak i cieplejsze. Aktualne wyliczenia sugerują, że 30 stycznia na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej na termometrach zobaczymy nawet 10- 11 kresek powyżej zera. Jest to jednak termin odległy i nie należy go brać za jakikolwiek pewnik. Do tego czasu wyliczenia zmienią się jeszcze wiele razy i możemy mieć zarówno ochłodzenie jak i jeszcze większy spływ ciepła. Nie wykluczone, że pojawią się kolejne w tym roku burze.

Prognozowana temperatura maksymalna 30 stycznia 2021 roku. Model: GFS
Prognozowana temperatura maksymalna 30 stycznia 2021 roku. Model: GFS

Do końca miesiąca nie zabraknie także opadów – zarówno deszczu, deszczu ze śniegiem i samego śniegu. Odpowiadać za to będą liczne układy niskiego ciśnienia wędrujące z zachodu na wschód Europy. Lokalnie ilość wody jaka spadnie może być wyższa od normy dla stycznia. Pojawią się także miejsca, gdzie opadów będzie jak na lekarstwo.

Prognozowana suma opadów do 31 stycznia 2021 r. Model: GFS
Prognozowana suma opadów do 31 stycznia 2021 r. Model: GFS

Podsumowując, najbliższych kilkanaście dni to lekka zima, a miejscami gdzie termometry wskażą ponad 10 stopni Celsjusza, przedwiośnie. Wiele zależy od tego, co przyniesie luty, który potrafi być miesiącem bardzo zimnym. Póki co jednak, ponownie temperatur poniżej – 20 kresek poniżej zera nie widać.

Grafika ilustracyjna: pixabay.com
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Piotr Karcz

Informatyk z pasji i powołania. Prognosta i synoptyk, miłośnik fotografii i historii.

© 2021 INCUS Group