Przed nami okres intensywnego deszczu. Miejscami spaść może miesięczna norma opadów w ciągu zaledwie dwóch dni!
 
Nasz kraj jest aktualnie (wieczór, 4. sierpnia) w zasięgu wyżu znad południowego Bałtyku. Na południu zaznacza się słaby, pofalowany front atmosferyczny, związany z wypełniającym się niżem nad Białorusią i tworzącym się układem niskiego ciśnienia nad Adriatykiem. Ostatni ze wspomnianych systemów ma się dalej pogłębiać i w ciągu najbliższej doby przemieścić na północny wschód. W czwartek (5.08) wschodnia część Polski znajdzie się w obszarze oddziaływania ciepłego frontu atmosferycznego. Nie oznacza to jednak pogodnej i suchej aury. Fronty ciepłe, aby wyprzeć zalegającą przed nimi masę chłodniejszego powietrza, muszą najpierw “wślizgnąć” się nad nią i stopniowo przesuwając ją ze swoim kierunkiem przemieszczania, warstwa ciepłego powietrza zbliża się ku ziemi. Obserwując z boku nasuwanie się frontu, cieplejsze powietrze przesuwa się niczym klin, opierając się o tropopauzę i stopniowo zbliżając się do powierzchni ziemi. Pionowe ruchy powietrza są niemal całkowicie zablokowane z powodu inwersji temperatury, więc skraplająca się para wodna tworzy niemal wyłącznie chmury warstwowe.
 
Ponad linią frontu ciepłego zazwyczaj rozpościera się wysoki i zasobny w wodę pas chmur Nimbostratus. Ta szara zasłona potrafi przy odpowiednich warunkach nieść długotrwałe i chwilami dość intensywne opady deszczu. Co gorsza, są one ciągłe. Nie inaczej będzie w czwartek i piątek (5-6.08), kiedy to niż ma przejść na południowy wschód i wschód od Polski. Wschodnia, południowa i częściowo centralna część kraju będą w zasięgu zachmurzenia wspomnianego frontu ciepłego, a rejon południowo-wschodni dodatkowo doświadczy frontu okluzji.
 
Okluzja to w dużym uproszczeniu “nałożenie się” na siebie frontu chłodnego z ciepłym. Front ciepły przemieszcza się wolniej, mniej więcej z prędkością 1/3-2/3 prędkości wiatru geostroficznego (wiejący w niezaburzonej warstwie powietrza), front chłodny zazwyczaj porusza się niewiele wolniej niż prędkość wiatru geostroficznego. Okluzja posiada więc cechy obu frontów – warstwowe zachmurzenie z długotrwałym deszczem, oraz chmury konwekcyjne wbudowane, weń które przynoszą punktowe, bardzo silne opady.
 
Według aktualnych wyliczeń modeli pogodowych, deszcz pojawi się nad południową częścią województw śląskiego i opolskiego już w drugiej połowie nadchodzącej nocy. Fala opadów będzie przechodzić nad krajem do piątkowego wieczora, jednak w danej lokalizacji padać będzie przez około 18-36 godzin. Najwięcej deszczu ma spaść w południowo-wschodniej części kraju, choć nie jest wykluczone, że strefa opadów przemieści się bardziej do centrum. W ciągu doby spaść ma od 20 do 50 mm deszczu, miejscami łącznie będzie to od 80 do 110 mm opadów. Poza terenami górskimi to niemal miesięczna norma deszczu dla sierpnia! Miejscami możliwe będą podtopienia i zalania, w górach możliwe będą wezbrania rzek, jednak nie przewidujemy fali powodziowej. Dodatkowo układowi towarzyszyć będą burze – głównie w południowej części kraju. Nie powinny być jednak silne.
 
Na bieżąco monitorujemy sytuację, w razie konieczności prognoza zostanie zaktualizowana.

Prognoza zagrożeń do 6.08.2021
Prognoza zagrożeń do 6.08.2021
Prognozę przygotował zespół synoptyczny Sieci Obserwatorów Burz.
grafika ilustracyjna: pixabay.com
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Piotr Karcz

Informatyk z pasji i powołania. Prognosta i synoptyk, miłośnik fotografii i historii.

© 2021 INCUS Group