powódź Turcja

Północna Turcja zmaga się z potężną klęską żywiołową – nagła powódź nawiedziła wybrzeże Morza Czarnego. Gwałtowne ulewy, jakie przetoczyły się ostatniej doby (22 i 23.08) przez region spowodowały poważne szkody, oraz lawiny błotne. Nie żyje co najmniej 5 osób, 11 jest zaginionych. Do regionu zmierzają siły ratunkowe, aby wspomóc te, które już teraz walczą ze skutkami nawalnego deszczu.

Wyjątkowo intensywne opady, jakie przetoczyły się przez północną Turcję spowodowały powódź błyskawiczną i poważne zniszczenia. Jak informuje Reuters, najgorsza sytuacja panuje w regionie Giresun. Nawalny deszcz nawiedził też bardziej oblegane kurorty, takie jak Trabzon, czy Rize. Bilans na godziny popołudniowe czasu polskiego (23. sierpnia) to pięć ofiar śmiertelnych, 11 osób zaginionych i przynajmniej 12 osób rannych. Służby ratunkowe musiały ratować z uszkodzonych budynków, czy porwanych samochodów ponad 10 osób.

Turcja nawiedzona przez powódź

Najbardziej ucierpiało miasto Dereli w prowincji Giresun na północy kraju. Jak informują służby meteorologiczne, w regionie spadło 150% sierpniowej normy opadowej. Tylko w Ordu w ciągu 12 godzin spadło około 70 mm deszczu. W sąsiednim Giresun 50 mm. Łącznie w niecałą dobę spadło miejscami ponad 120 milimetrów opadów. Powstałe w ten sposób lawiny błotne, spływające z okolicznych gór, zarwały drogi i porwały auta. W akcję poszukiwawczą zaangażowano ponad 1000 osób.

Powódź z jaką zmaga się północna Turcja spowodowała także zniszczenie 17 budynków i uszkodzenie przeszło 350. Co ciekawe, szkody w rolnictwie nie są bardzo poważne, według słów tureckiego ministra rolnictwa i leśnictwa, Bekira Pakdemirlego. Podkreśla on jednak, że niemal 100 miejscowości jest odciętych od świata, zasilania nie ma w przeszło 30 miejscowościach. “Pierwszy raz widzę taką katastrofę. Panorama miasta [Dereli, przyp. red.] zmieniła się nie do poznania.” – dodał Pakdemirli.

Region już dobę wcześniej nawiedziły ulewy. W oddalonym o przeszło 100 kilometrów Rize ewakuowano w sobotę (22. sierpnia) kilka budynków po lawinach błotnych i osunięciach ziemi. O tej porze roku w północnej Turcji znajduje się wielu pracowników sezonowych, pracujących na plantacjach herbaty i orzechów. Nie ma informacji, aby wśród poszkodowanych lub zaginionych byli Polacy.

Zdjęcie ilustracyjne: Associated Press
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

© 2020 INCUS Group