Zaledwie kilka godzin temu pożegnaliśmy w Polsce (jak i w znacznej części Europy i wąskim pasie Afryki) rok 2024. Zapisze się on niemal na pewno jako najcieplejszy w historii pomiarów i pierwszy w którym przekroczyliśmy próg 1,5 stopnia powyżej średniej z epoki pre-industrialnej. Na pełne podsumowanie minionego roku z perspektywy klimatu i klęsk żywiołowych przyjdzie niebawem czas. Teraz jednak warto spojrzeć na to co szykuje dla nas rozpoczynający się rok. Rozpocznie to prognoza długoterminowa na styczeń 2025.
Za nami kolejny, wyjątkowo ciepły miesiąc. Po chłodniejszym od normy listopadzie, grudzień przyniósł w Polsce dodatnią anomalię temperatury w okolicach 2,5 stopnia powyżej średniej z lat 1991-2020. W większości kraju był to miesiąc suchy i skrajnie suchy, zwłaszcza na zachodzie i południu. Mimo prognoz faworyzujących raczej bardziej wilgotny grudzień, ten ostatecznie przyniósł nadmiar opadów jedynie na północnym wschodzie. Anomalia temperatury również była wyższa od zakładanej. Doświadczenie prognozy na zeszły miesiąc, jak i z poprzednich okresów pozwala nam spojrzeć dokładniej na to jak wygląda prognoza długoterminowa na styczeń 2025.
Cieplej, a nawet zdecydowanie cieplej
Termicznie pierwszy miesiąc 2025 roku zapowiada się cieplej od normy. Przynajmniej według europejskiego modelu ECMWF. Według jego szacunków, istnieje jedynie 10-30% szans na to, że rozpoczynający się miesiąc będzie wśród tych najchłodniejszych, oraz około 30-40% prawdopodobieństwo miesiąca w nomie. Ponad połowa wiązek prognostycznych tego modelu przewiduje miesiąc cieplejszy od normy, jednak zaledwie 30-40% z nich przewiduje miesiąc ekstremalnie ciepły. Z drugiej strony mamy jednak wyliczenia amerykańskiego modelu CFS, który przewiduje styczeń jako miesiąc w normie, a nawet nieco poniżej.

Przewidywania te może popierać model GFS, który obecnie widzi większe ochłodzenie mniej więcej od 8-9 stycznia. Choć krótkoterminowa wersja modelu ECMWF również przewiduje ochłodzenie mniej więcej w tym okresie, to ma według niego być krótsze i słabsze. Wspierają to wyliczenia modelu średnioterminowego. Przewiduje on chłodniejszy okres w drugim tygodniu stycznia, na północy kraju potencjalnie poniżej normy, po czym nastąpi ponowne ocieplenie i wzrost temperatury średniej do wartości około 1-3 stopni ponad normę. Cieplejszy trend ma się utrzymać w drugiej połowie miesiąca, za sprawą rozbudowy pola wysokiego ciśnienia. Sprowadzi ono chłodne powietrze dalej na południe, z dala od naszej części Europy.
Opady w normie, modele zgodne
O ile w kwestii temperatury mamy znaczną rozbieżność między wiodącymi modelami długoterminowymi, tak w kwestii opadów są one dość zgodne. Styczeń powinien być miesiącem generalnie w normie opadowej, lokalnie może być nawet nieco bardziej wilgotny. W przypadku modelu ECMWF mamy około 40-60% szans na miesiąc w normie opadowej i po 20-30% szans na miesiąc bardziej suchy lub bardziej wilgotny. Większość śniegu i deszczu w styczniu 2025 miałaby spaść w pierwszych dwóch tygodniach miesiąca, następnie pojawić się ma bardziej sucha połowa stycznia, wraz z normalną końcówką. Możliwe więc, że wraz z rozbudową pola niżowego nad środkową Europą nastąpi kilka śnieżnych epizodów, którym dodatkowo mogą towarzyszyć wichury.

Od połowy miesiąca spodziewamy się rozbudowy pola wysokiego ciśnienia nad Europą Środkową i Morzem Północnym, przez co ewentualne niże spychane będą daleko na północ. Jednocześnie powstanie rozległy obszar wolny od opadów. Nie wykluczone jednak, że ten stacjonarny wyż okaże się gnijącym wyżem, przynosząc niskie chmury, mgły i zamglenia. Podobną sytuację mieliśmy między Wigilią i Sylwestrem, zwłaszcza na północy i w centrum kraju. Dopiero końcówka miesiąca może przynieść kolejną przebudowę pola barycznego, a wraz z nią koniec dominacji wyżu. Nie będzie się to jednak najpewniej wiązało z większą ilością opadów.
Prognoza długoterminowa na styczeń 2025
Modele numeryczne rysują nam obraz stycznia z temperaturą powyżej normy i normalną ilością opadów. Przed nami miesiąc z relatywnie ciepłym i wietrznym początkiem, który następnie przejdzie w chłodniejszy okres z większą ilością śniegu. Następnie zacznie się stabilizacja, oraz ponowne ocieplenie. Możliwe że nie będzie ono aż tak bardzo przez nas odczuwalne, z powodu mgieł i ogólnej wilgoci, jednak pamiętajmy że styczeń to typowo miesiąc mroźny i śnieżny. Okresowo taki właśnie będzie, ale nie przez cały czas. W pierwszej połowie stycznia mogą wystąpić wichury, a nawet związane z nimi burze, a także okresowe i lokalne śnieżyce.
Choć druga połowa stycznia będzie bardziej spokojna i cieplejsza, nocne temperatury będą na ogół spadać poniżej zera. W sytuacji ciągłego i niskiego zachmurzenia, termometry w dzień będą pokazywać temperatury w okolicach zera. Jeśli jednak wyż nie zgnije i czeka na słoneczna aura, wówczas w dzień termometry mogą pokazywać nawet blisko 8-10 stopni w cieniu. Większe ochłodzenie nastąpi najpewniej pod koniec drugiego tygodnia stycznia, potencjalnie wraz z temperaturami poniżej -10 w nocy na nizinach. Zgodnie więc z prognozą długoterminową na zimę 2024/2025, styczeń zapowiada się cieplej od normy, ale najpewniej z opadami w normie, a nie jak przewidywała prognoza sezonowa, z niedoborem opadów.

Grafika ilustracyjna: Robert Marcinowicz/INCUS News
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.Śledź nas na Facebooku!
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam wirtualną kawę!

