Mimo nadal płynącej Odrą fali wezbraniowej, usuwania szkód i liczenia strat, w ostatnich dniach pogoda w Polsce jest dość spokojna. Możemy za to podziękować rozległemu wyżowi o nazwie Serkan, który obejmuje większość środkowej i południowo-wschodniej Europy. Poprawa pogody była konieczna na terenach dotkniętych powodzią, jednak niestety nie potrwa ona długo. Już w połowie tygodnia pogodę w Polsce zaczną kształtować niże, tym razem atlantyckie. Powrócą opady, czeka nas także pierwsza tej jesieni wichura.
Po przejściu niżu genueńskiego Boris, nasz kraj znalazł się pod panowaniem rozległych i stabilnych wyżów. Zapewniły one stabilizację pogody i ponad tydzień przerwy od opadów. Choć jest to zła wiadomość dla dotkniętej suszą Polski wschodniej, północnej i centralnej, tak dla południowo-zachodniej jest to wręcz wybawienie. Stan ten nie utrzyma się długo. Już w poniedziałek pojawią się chmury frontowe, a we wtorek na zachodzie mogą występować przelotne opady deszczu. W kolejnych dniach opadów będzie więcej, pojawi się także silny wiatr, a na Bałtyku sztorm.
Pierwszy niż nadejdzie znad Hiszpanii
Aktualnie (wieczór, 21.09) pogodę w większości Europy kształtuje stabilny wyż Serkan z centrum nad pograniczem Polski i Ukrainy. Jednocześnie nad Skandynawią zaznacza się drugi ośrodek wysokiego ciśnienia. Będą one jednak słabnąć w nadchodzących godzinach, coraz bardziej ustępując miejsca polu niżowemu, które zmierza na północny wschód znad Półwyspu Iberyjskiego. Spychany przez wyż znad Azorów układ wkroczy w niedzielę nad północną Francję i południe Anglii, a na początku przyszłego tygodnia skieruje się nad kraje Beneluxu i Morze Północne. Tam szybko się pogłębi i skieruje ku Skandynawii, gdzie w poniedziałek zacznie się tworzyć nowe pole niżowe.

Już w poniedziałek od wschodu do Polski nasunie się gęsta warstwa chmur piętra wysokiego – cirrus, cirrostratus, a następnie średniego – altostratus. Będą one oznaką zbliżającego się frontu okluzji, który przyniesie nam zmianę aury. We wtorek, najpewniej koło południa, znad Niemiec wkroczy strefa umiarkowanych opadów, która stopniowo przemieszczać się będzie na wschód. W nocy dotrze do centrum, a w środę obejmie część Polski południowo-wschodniej. Najwięcej deszczu spadnie w górach, głównie w Karpatach. Sumy nie będą jednak duże – sięgną najpewniej maksymalnie 10-15 mm, lokalnie do 20 mm deszczu. Chwilowo silniejszy deszcz może jednak powodować osuwiska na terenach dotkniętych powodzią, a zapchane mułem i szczątkami studzienki i kraty kanalizacyjne mogą nie przyjąć wody opadowej, powodując lokalne zalania.
Kolejne opady oraz wichura
Wspomniane wcześniej ułożenie układów barycznych nad Europą stworzy jeszcze jedną, ważną zmianę. Ulokowanie niżu nad Skandynawią, oraz wyżu nad Azorami, wytworzy szeroki korytarz dla atlantyckich niżów które będą mogły swobodnie się wtaczać nad Stary Kontynent już od początku przyszłego tygodnia. Pierwszy z nich, który aktualnie jest jedynie zafalowaniem frontu polarnego u brzegów północno-wschodniej Kanady, dotrze do nas w czwartek, choć jego wpływ odczujemy jeszcze w środę.

W środę za frontem mogą rozwinąć się lokalne burze. Istnieją niewielkie szanse że na samym froncie we wtorek, oraz na wschodzie w środę również zagrzmi. Jednocześnie od zachodu będzie wkraczać kolejna strefa frontowa, tym razem związana z niżem wędrującym znad Atlantyku przez Wielką Brytanię ku Skandynawii. Sprowadzi ona miejscami silny deszcz, głównie północnym zachodzie kraju. Dodatkowo w kontraście z polem wyżowym nad południowo-wschodnią Europą i Kazachstanem, wzrośnie prędkość wiatru nad Polską. W czwartek i piątek wiatr na nizinach przekroczy w porywach 50 km/h, na północy będzie to w okolicach 65-75 km/h. W górach powieje mocniej.

Nie tylko wichura, ale i opady będą nam towarzyszyć w najbliższych dniach. Przelotny deszcz, a miejscami także ciągły, frontalny, może pojawiać się do końca przyszłego tygodnia w różnych częściach kraju. Najwięcej pojawi się go najpewniej w Karpatach, a także na wschodzie i nad samym morzem. Miejscami na nizinach spadnie w tydzień około 20-30 mm deszczu. W górach Może go być ponad 40-50 mm, lokalnie więcej.

Z początkiem tygodnia nieco się ochłodzi – termometry wskażą na ogół od 16 do 20 stopni w ciągu dnia. Nocami będzie w większości kraju od 10 do 15 stopni. W weekend ochłodzi się jeszcze bardziej. Temperatury spadną do dziennego przedziału od 11 do 16 stopni, nocami od 7 do 12 kresek na plusie. Po weekendzie możliwe będzie dalsze ochłodzenie, a także kolejne przymrozki o poranku.
Grafika ilustracyjna: pixabay.com/WXCharts
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.Śledź nas na Facebooku!
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam wirtualną kawę!

