Prognozy na najbliższe dni są zdecydowanie warte uwagi. Widać w nich niepokojące sumy opadów deszczu, mogące przekraczać na znacznym obszarze 100 mm, na południu kraju wartości te będą jeszcze wyższe. Niestety, może to oznaczać, że pojawią się zalania i podtopienia. Sytuacja jest dynamiczna i wymaga monitorowania. Co wiemy na ten moment? Sprawdzamy co może nas czekać.
Po suchym okresie nad Polską ponownie pojawiły się niże i fronty atmosferyczne. Napłynęło też znacznie chłodniejsze powietrze polarne – morskie. W wielu miejscach w końcu spadł wyczekiwany deszcz. Na horyzoncie widać jednak kolejne przetasowania i napływ jeszcze większej ilości wilgoci do naszego kraju. W weekend mogą się pojawić silne opady i burze, a także silny wiatr. Niepokojąco wyglądają zwłaszcza prognozowane sumy opadów deszczu.
Silne opady w prognozach
Modele pogodowe od kilku dni sugerują niebezpieczną aurę na najbliższy weekend. Padać ma zacząć już jednak w czwartek. Następnie powstanie układ niskiego ciśnienia, który poruszać się będzie trasą Vb. Będzie to tzw. niż genueński, czyli mocno uwodniony układ niskiego ciśnienia, który powstanie nad strefą brzegową północno-zachodnich Włoch. Tego typu niże przynoszą bardzo duże sumy opadów deszczu w Europie Środkowej, podobnie jak miało to miejsce chociażby w czasie powodzi w 1997 r.
Sumy opadowe prognozowane na ten moment są znaczne. Warto jednak zaznaczyć, że w przypadku tego typu układów niskiego ciśnienia, nigdy do końca nie będzie wiadomo, co wydarzy się na prawdę. Modele pogodowe dopiero teraz stabilizują swoje wyliczenia. W najbliższych godzinach powinny pojawić się także pierwsze ostrzeżenia i prognozy. Niestety, bardzo prawdopodobne jest powstawanie licznych zalań i podtopień, a także przypadków powodzi błyskawicznych. Wzbierać będą też rzeki i mniejsze cieki wodne, pojawią się liczne stany ostrzegawcze i alarmowe.
Tak wygląda prognozowana przez model ECMWF trasa opadów związanych z niżem genueńskim:

Czy jest sens spoglądać na sumę opadów deszczu?
Odpowiedź nie jest niestety jednoznaczna. Modele pogodowe nie radzą sobie najlepiej z sytuacją. Rzadko widzi się tak ogromne sumy opadowe (chwilami dochodzące nawet do 300-400 mm deszczu). Problematyczne jest także dokładne wskazanie ułożenia samego niżu – w najbliższych godzinach i dniach modele pogodowe mogą przesuwać go nawet o kilkaset kilometrów, a to będzie miało wpływ zarówno na samą ilość opadów jak i ich dokładne umiejscowienie. Kolejną kwestią jest aktualnie niski stan rzek – to także powinno złagodzić skutki silnych opadów. Nie da się oczywiście wykluczyć licznych zalań czy podtopień, a także przypadków powodzi, zwłaszcza na terenach górskich i podgórskich.
Sytuacja jest dynamiczna i zmienna. Już nawet zmiana trajektorii niżu o kilkadziesiąt kilometrów może całkowicie zmienić prognozy, oraz przebieg, jak i sumę opadów.
Poniżej prezentujemy wyłącznie poglądowo wyniki modelu ECMWF oraz GFS. Nie należy ich traktować jako pewnik, a jako informację o możliwej, potencjalnie groźnej sytuacji pogodowej:

Wysłano już także pierwsze alerty RCB:
‼️Uwaga! Alert RCB‼️
"Uwaga! Dziś w nocy (11/12.09) intensywne, nawalne opady deszczu. Możliwe podtopienia. Nie zbliżaj się do wezbranych rzek. Słuchaj poleceń służb."
Alert RCB o tej treści został wysłany do odbiorców na terenie województwa:
🔵dolnośląskiego;
🔵opolskiego;… pic.twitter.com/MjaYvPI7KS— Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (@RCB_RP) September 11, 2024
Grafika ilustracyjna: pixabay.com / opr. własne
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.Śledź nas na Facebooku!
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam wirtualną kawę!


