Ostatnie dni przyniosły ocieplenie, oraz pierwsze od dawna upały. Czeka nas jednak ponowne ochłodzenie za sprawą systemu frontów atmosferycznych. Ochłodzi się, ale nie znacznie. Upał odpuści, pojawi się też więcej chmur. Nadal jednak czekają nas dość przyjemne temperatury. Sprawdzamy jak konkretnie rysuje się prognoza na weekend.
Po ciepłym początku długiego weekendu, sobota przyniesie postępujące ochłodzenie. Temperatury nieco spadną, choć nadal będzie ciepło. Pojawi się także więcej chmur i miejscami słaby deszcz. Ze spadkiem temperatur nie będą się jednak wiązały burze. Tegoroczne lato przynosi jedynie okazyjne upały i choć w skali poprzednich może wydawać się chłodne, to lipiec zapisał się w Polsce jako nieznacznie chłodniejszy od średniej z lat 1991-2020, a więc w okolicach normy z lat 70 czy 80 XX wieku. Postępujące ocieplenie klimatu sprawia że miesiące będące 40-50 lat temu normalne, teraz odbierane są jako chłodne. Podobnie sierpień, który obecnie jest w granicach normy z lat 1991-2020.
Więcej chmur i ochłodzenie, nadal ciepło
Sobota zacznie się narastającym zachmurzeniem, a lokalnie w Sudetach także słabym deszczem. Opady w godzinach porannych mogą pojawić się również na ich przedgórzu, a także nad środkową i wschodnią częścią wybrzeża. Z biegiem dnia zachmurzenie będzie wzrastać, a z północnego zachodu przechodzić będzie system frontów atmosferycznych. Przyniesie on słabe, rozproszone opady głównie na południu i południowym wschodzie Polski. Wraz z nimi, pojawi się nieco silniejszy wiatr, sięgający w porywach do 40 km/h. W nocy przejdzie kolejna strefa chmur przez północ kraju. Nie przyniesie jednak opadów.

Na termometrach zanotujemy od 18-20 stopni nad morzem, przez 23-26 na zachodzie, w centrum i na północnym wschodzie, po 28-32 w południowo-wschodniej części Polski. Noc na południowym wschodzie nadal będzie ciepła, z temperaturą w okolicach 17-19 stopni, lokalnie do 20 kresek na plusie. W pozostałych regionach będzie to bardziej 12-15 stopni, a na północnym wschodzie od 9 do 12 kresek na plusie.

Słabe opady, sporo chmur w niedzielę
W niedzielę znajdziemy się już za linią frontów, w zasięgu chłodniejszego ale nadal dość ciepłego powietrza polarnomorskiego. Objawi się ono rozproszonym zachmurzeniem kłębiastym i lokalnym, słabym deszczem, głównie na południowym wschodzie, oraz na Warmii i nad Zatoką Gdańską. W nocy wzrost zachmurzenia na północy i wschodzie Polski. Deszcz ograniczy się jednak tylko do obszaru Półwyspu Helskiego, wybrzeża Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego.

Temperatura maksymalna wyniesie od 17-19 stopni nad samym morzem, przez 20-22 na wschodzie, centrum i południu, po 22-24 stopnie na zachodzie i południowym wschodzie. W nocy spadnie w okolice 10-12 stopni w pasie od zachodniej po południowo-wschodnią Polskę, oraz na północnym wschodzie. W pozostałych regionach zanotujemy około 12-14 stopni na plusie.

Grafika ilustracyjna: Robert Marcinowicz/WX Charts
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.Śledź nas na Facebooku!
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam wirtualną kawę!

