Wyjątkowo aktywny sezon huraganów nadal trwa. Aktualnie (14.09 14:00) mamy na Atlantyku jeden huragan, dwie burze i dwie depresje tropikalne. Dodatkowo uformowały się dwa zaburzenia tropikalne, które mogą przerodzić się w groźniejsze systemy. Narodowemu Centrum Huraganów kończą się imiona dla atlantyckich cyklonów, a do Nowego Orleanu zmierza kolejny w ostatnim czasie huragan imieniem Sally.

Aż pięć burz lub depresji tropikalnych śledzi aktualnie amerykańskie NHC. Wśród nich jest pozostający na wodach oceanu huragan Paulette, który uderzył właśnie w Bermudy. Niebawem jedna z burz tropikalnych imieniem Sally stanie się huraganem pierwszej kategorii, który zagrozi okolicom Nowego Orleanu. Już koło północy czasu polskiego władze miasta ogłosiły stan wyjątkowy. Huragan Sally to czwarty układ tropikalny, jaki ma uderzyć w rejon ujścia Missisipi w tym sezonie huraganów atlantyckich.

Huragan Sally i zaburzenie tropikalne na Zatoce Meksykańskiej

Aktualnie Sally jest jeszcze burzą tropikalną, jednak jeszcze dziś (14.09) ma stać się huraganem 1. kategorii. Ma jednak się jeszcze bardziej nasilić zanim uderzy w ląd w okolicach Nowego Orleanu. Ostrzeżenie przed huraganem zostało wydane dla obszaru od Mobile w Alabamie po Lafayette w Luizjanie, a przed burzą tropikalną na odcinku od Panama City po Mobile i od Lafayette po Cameron i Lake Charles. Aktualne ciśnienie w oku układu wynosi 996 hPa. Generuje on wiatr wiejący ze stałą prędkością około 93 km/h. Burza ma przejść bardzo blisko delty Missisipi w ciągu nadchodzącej doby. W ląd uderzy najpewniej w okolicach Gulfport w środę rano czasu polskiego jako huragan 2. kategorii.

Położenie huraganów, burz, depresji tropikalnych i zaburzeń tropikalnych na północnym Atlantyku, Zatoce Meksykańskiej i Morzu Karaibskim. Źródło: NHC

System nadal jest niesymetryczny, a dolne oko nie jest zrównane z okiem średnich i dużych wysokości. Z tego też powodu nie nastąpił podczas nocy gwałtowny spadek ciśnienia, typowy dla formujących się huraganów. Po przejściu przez południową Florydę, Sally wkroczyła nad Zatokę Meksykańską, gdzie powoli się intensyfikuje. W momencie uderzenia w ląd wiatr stały może wynosić nawet 120 km/h. Poważnym zagrożeniem będą także nawalne opady deszczu i sztorm.

U brzegów Meksyku z kolei znajduje się zaburzenie tropikalne w postaci płytkiego niżu, otoczonego burzami. Bliskość lądu i silny, górny wiatr utrudniają jego organizację. Układ nie jest jeszcze na straconej pozycji. Według meteorologów ma przemieszczać się blisko wybrzeża, ale pozostawać nad wodą. Choć w ciągu najbliższych 48 godzin nie powinien się nasilić, to istnieje pewne prawdopodobieństwo, że przekształci się w okolicach połowy tygodnia w krótkotrwałą depresję tropikalną, a być może także w słabą burzę.

Ruchliwy Atlantyk

Huragan Sally i niż na Zatoce Meksykańskiej to nie jedyne formacje jakie NHC śledzi na północnym Atlantyku. Aktualnie (14:00, 14.09) mamy jeden huragan (Paulette), przyszłe huragany Sally i Teddy, oraz depresje tropikalne Rene i Twenty-One (Vicky). Dodatkowo u brzegów Gwinei znajduje się kolejne zaburzenie tropikalne, które może przeistoczyć się w depresję w ciągu 48 godzin z prawdopodobieństwem około 10%.

Największym aktualnie zagrożeniem jest huragan Paulette, który właśnie opuszcza Bahamy. Uderzył on w archipelag dziś koło południa czasu polskiego. Obecnie oddala się na północy wschód z 2. kategorią. Na krótko ma się nasilić do kategorii 3., być może przejściowo kategorii 4., po czym zacznie słabnąć. Układ może na przełomie obecnego i przyszłego tygodnia przynieść ulewy i sztorm na Azorach.

Kolejne układy warte obserwacji to burza tropikalna Teddy, oraz depresje Rene i Twenty-One (Vicky). Pierwszy z nich ma potencjał do zostania huraganem jeszcze we wtorek (15.09), a silnym huraganem (kategoria 3 lub wyższa) w okolicach piątku lub soboty. Według obecnych prognoz układ ma zostać dość długo na oceanie i możliwe że w ogóle nie uderzy w ląd. Istnieją jednak szanse, że jako huragan, a nawet silny huragan, Teddy uderzy w drugiej połowie przyszłego tygodnia w Bermudy. Może jednak skręcić bardziej na północ i zacząć słabnąć po weekendzie. Wówczas jako dość głęboki niż mógłby zagrozić zachodnim wybrzeżom Europy.

Depresje Rene i Twenty-One (Vicky) pozostają daleko na Atlantyku i według obecnych prognoz najwyżej na krótko staną się burzami tropikalnymi. Istnieją jednak optymalne warunki, aby utrzymały się przez dłuższy czas, co w perspektywie tygodnia do dwóch daje im szanse na regenerację i potencjalne przekształcenie się w huragany. Ich trasa na okres dłuższy niż najbliższe 7 dni pozostaje jednak niejasna.

Zdjęcie ilustracyjne: NOAA/GOES via Windy.com
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.

Robert Marcinowicz

Blogger lotniczy, koordynator operacji lotniczych w Porcie Lotniczym Gdańsk, meteorolog z zamiłowania. Autor tekstów o tematyce meteorologicznej, astronomicznej, transportu kosmicznego, klimatologicznej, geologicznej i lotniczej. Synoptyk i nowcaster Sieci Obserwatorów Burz

Dodaj komentarz

© 2021 INCUS Group