Południowomazowiecki Port Lotniczy Radom został dziś (27.04) ponownie otwarty. Zarządzane przez spółkę Polskie Porty Lotnicze lotnisko ma odciążyć stołeczny port im. Fryderyka Chopina. Zgodnie z założeniami, radomski port ma przejąć część ruchu czarterowego i taniego z Warszawy. Jak jest jednak w praktyce?
Po sześciu latach od zamknięcia, Port Lotniczy Radom został ponownie uruchomiony. Dziś (27.04) wylądowały tu pierwsze samoloty, a wieczorem lotnisko powinno przyjąć pierwszych pasażerów. Siatka połączeń mimo wcześniejszych zapowiedzi jest dość uboga, a większość ekspertów lotnictwa wskazuje na polityczny charakter inwestycji. Radomskie lotnisko jest bowiem państwową odpowiedzią na samorządowe lotnisko tanich linii lotniczych w Modlinie – odgórnie blokowane przez rząd i wojewodę mazowieckiego. Czy ta inwestycja jest w ogóle sensowna?
Port Lotniczy Radom został otwarty!
Po latach starań, na terenie lotniska wojskowego Sadków pod Radomiem ponownie został otwarty port lotniczy. Zakupiona za niemal 13 mln zł przez państwową spółkę Polskie Porty Lotnicze inwestycja, została właśnie ukończona. Kosztem 880 mln zł przebudowano istniejący tu wcześniej niewielki węzeł lotniczy w Port Lotniczy Warszawa-Radom im. Bohaterów Radomskiego Czerwca 1976. Od tej pory jest to średniej wielkości lotnisko dla tanich i czarterowych linii, który ma odciążyć stołeczne lotnisko Chopina, a docelowo być głównym, tanim portem lotniczym Mazowsza. Według zapewnień rządu, będzie to także istotny element układu komunikacyjnego, związanego z planowanym w Baranowie CPK.

Choć port otwarto z wielką pompą – w Radomiu byli między innymi premier Morawiecki, czy parlamentarzyści PiS, odpowiedzialni za budowę lotniska, tak o wielkim, komercyjnym sukcesie na razie nie można mówić. Portowi bliżej do politycznego “pokazu siły”, porównywalnego z przekopem przez Mierzeję Wiślaną, niż do przemyślanej, rentownej inwestycji. Mimo zapowiedzi władz lotniska, jedyną regularną linią jaka pojawi się w Radomiu będzie… państwowy LOT! Będzie on oferował połączenia do Paryża i Rzymu, oraz czarterowe do Tirany, Prevezy i Warny. Zapewni to narodowemu przewoźnikowi aż 81% miejsc dostępnych z lotniska w Sadkowie. Dodatkowo pojedyncze połączenia odbywać się będą do destynacji w Grecji, Turcji, Albanii i Bułgarii. Tu główny udział będzie miała polska, czarterowa linia lotnicza Enter Air, oraz w niewielkim stopniu Buzz, spółka-córka linii Ryanair.
Pierwszy lot z pasażerami wyląduje w Radomiu dziś około godziny 22:00. Będzie to przylot Boeinga 737 linii LOT z Paryża. Po postoju na płycie, samolot odleci w piątek popołudniu do Rzymu. Łącznie lotnisko w sezonie letnim 2023 ma obsłużyć 622 operacje lotnicze, co przełoży się na około 100 tys. pasażerów w okresie od 27. kwietnia do 27. października. Do tej pory nie ma żadnych zapowiedzi odnośnie sezonu zimowego, jednak można szacować, że przyniesie on kolejne około 30-50 tys. podróżnych. Wartym odnotowania jest też fakt, że już w przedsprzedaży część połączeń została zlikwidowana, między innymi trasa LOT do Kopenhagi.
Świetny projekt, złe lokalizacja i okoliczności
Radomski port lotniczy to bezspornie najnowocześniejszy tego typu obiekt w Polsce. Zaprojektowany od zera terminal jest w stanie sprawnie obsłużyć około 3 mln pasażerów rocznie. Hala terminala składa się ogólnie z dwóch części – hali ogólnej, oraz przyległego do niej pirsu, służącego jako hala przylotów i odlotów, z wydzieleniem strefy non-Schengen. Dodatkowo modułowy projekt obiektu pozwala na jego szybką, relatywnie tanią i mało uciążliwą rozbudowę. Port posiada także nowoczesne systemy obsługi pasażerskiej, nawigacyjne czy ochrony lotniskowej. Jest to dobrze zaprojektowane i wykonane lotnisko, co więcej, opłaty lotniskowe są bardzo niskie.

Problem leży w lokalizacji portu. Położony jest na obrzeżach Radomia, dość daleko od najbliższej drogi szybkiego ruchu. Dojazd do portu też nie należy do najłatwiejszych, bowiem bazę wojskową budowano nie z myślą o dostępności drogą lądową. Sam port zlokalizowany jest ponad 100 km na południe od Warszawy, więc czas przejazdu w godzinach szczytu przekracza dwie godziny. W ekstremalnych przypadkach mieszkańcy północnej części stolicy mogą jechać do Sadkowa nawet trzy godziny. To czas porównywalny z przejazdem z Warszawy do Torunia. Dla porównania, do oddalonego o zaledwie 40 km Modlina, jedzie się z centrum stolicy o połowę krócej, a sam dojazd jest znacznie lepszy i łatwiejszy.
Nieporównywalnie większe jest także oferowanie lotniska w Modlinie od portu w Radomiu. Lotnisko pod Nowym Dworem Mazowieckim od 11 lat jest bazą linii Ryanair i pozwala udać się do ponad 50 destynacji, oraz kolejnych 12 sezonowych. Z kolei żaden z przewoźników regularnych, poza LOTem, nie wyraził chęci latania z Radomia.
Fot. Port Lotniczy Warszawa-Radom
Treści zawarte na stronie podlegają prawu autorskiemu. Ponowne wykorzystanie tekstów, grafik, filmów, czy pozostałych komponentów strony w całości, bądź we fragmentach bez podania źródła, lub pisemnej zgody redakcji jest kradzieżą i będzie podstawą do wszczęcia postępowania karnego.Śledź nas na Facebooku!
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam wirtualną kawę!

